Jakub Bożydar Wiśniewski Jakub Bożydar Wiśniewski
133
BLOG

Wysokobudżetowy popkulturowy koń trojański i zgubna ideologiczna odyseja jego twórców

Jakub Bożydar Wiśniewski Jakub Bożydar Wiśniewski Kultura Obserwuj notkę 6

Hollywoodzką ekranizację "Troi", która weszła na ekrany kinowe 22 lata temu, można potraktować jako wysoce symboliczny znak czasu - otóż tzw. wysokobudżetowa popkultura była już podówczas pieczołowicie przygotowanym koniem trojańskim, ale jeszcze nie wydobyły się z niego rozsadniki topornego antycywilizacyjnego agitpropu. Stąd ową ekranizację szło się oglądać niejako z marszu, nie oczekując po niej niczego poza widowiskową rozrywką - i dokładnie to się otrzymywało.

Natomiast dzisiejszą niesławną ekranizację "Odysei" poprzedziła tak natarczywa i szydercza w swej wymowie kampania promocyjna, że już wyłącznie na jej bazie domyślnie chce się ten twór omijać szerokim łukiem - mimo że uczciwe recenzje sugerują, że jest on zwyczajnie nudny, rozwlekły i dialogowo siermiężny, a nie jakoś szczególnie zideologizowany. To zaś przywodzi na myśl kolejną wysoce symboliczną konstatację - otóż twórcy popkulturowego konia trojańskiego błąkają się obecnie po komercyjno-ideologicznych morzach i oceanach, nie wiedząc do końca, czy w większym stopniu służyć Mammonowi, czy Baalowi.

Najwyższa więc pora, by pomóc im rozwiązać ów dylemat i uwolnić ich od zgubnej służby obu tym bożkom, doprowadzając hollywoodzkie truchło do ostatecznego rozkładu wskutek jego konsekwentnego bojkotu, jawiącego się już dziś jako opcja standardowa i nieokupiona zupełnie żadnymi kosztami alternatywnymi. Wszakże nie godzi się przedłużać agonii tego, czego zasadniczym znakiem rozpoznawczym jest już wyłącznie epatowanie swymi przedśmiertnymi drgawkami. 

Cenię wolność osobistą, ekonomiczny zdrowy rozsądek, logiczną ścisłość, intelektualną uczciwość i dyskretną dobroczynność.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Kultura