Co zrobić z premierem i rządem, który odrzuca konstytucję i nie chce bronić własnych granic?

Hiszpania utraciła kontrolę nad Ceutą. To może być efekt domina...Melilla i Wysp Kanaryjskie.
Rabat może wymusić formalną międzynarodową rewizję prawną tych enklaw, powołując się na wykazaną niezdolność Madrytu do utrzymania porządku regionalnego. Zamiast domagać się natychmiastowej aneksji, ramy przejściowe mogą rozszerzyć marokańskie zarządzanie administracyjne proporcjonalnie do hiszpańskiej klęski. Każde kolejne naruszenie granicy musi automatycznie wywołać rozszerzenie prawa administracyjne Maroka.
Na oczach całego świata rząd regionalny Ceuty został porzucony, a lewicowy antysemita premier Pedro Sánchez zaoferował jedynie symboliczne rozmieszczenie 60 żołnierzy i 200 policjantów. To kpina!
Bałagan na granicy Hiszpanii to haniebne porzucenie przez administrację Sáncheza konstytucyjnego obowiązku, które sygnalizuję głęboką strategiczną słabość propozycji lewicowej UE. Choć presja demograficzna Maroka jest realna, podatność Hiszpanii jest całkowicie samookaleczaniem, to samobójcza empatia lewicy europejskiej. W Poznaniu jest tylko jeden Franciszek Wojciech Sterczewski (mam taką nadzieję?) w Hiszpani jest kilka milionów....
Paraliż Sáncheza nie jest "biurokratycznym fiaskiem", to przemyślana lewicowa strategia. Gdy katastrofalne powodzie DANA nawiedziły hiszpański region Walencja, Sánchez zrobił to, co potrafi najlepiej: popadł w cynizm, odmówił ogłoszenia stanu wyjątkowego na szczeblu krajowym. Dlaczego? Bo przejęcie kontroli oznaczałoby wzięcie odpowiedzialności. To zachowanie w stylu Premiera RP Donalda Tuska: „ja wam wójta nie wybierałem”. Zamiast tego ten drobny autokrata bezceremonialnie wstrzymał interwencję państwa, aż gniew społeczny wybuchł, organizując największe pokojowe rozmieszczenie sił zbrojnych w Hiszpanii dopiero po wyrządzeniu szkód. Sánchez to wyrachowany drań wykorzystał kryzys humanitarny, by uwięzić swoich prawicowych regionalnych przeciwników pod gruzami. Gdy Hiszpanie kopali w błocie w poszukiwaniu ciał swoich krewnych, poznali śmiertelną cenę "lewicowego przywódcy", który traktuje życie swoich obywateli jedynie jako szkody uboczne dla politycznego przetrwania.
Jednak kliniczne socjopatyczne zachowanie Sáncheza nie jest zwykłą domową anomalią! To przewidywalna kontynuacja bezcelowej historii polityki zagranicznej, która rozpoczęła się w 2021 roku. Potajemnie przemycając Brahima Ghaliego, lidera wspieranej przez Algierię grupy terrorystycznej Front Polisario, Madryt nierozsądnie przekazał Rabatowi geopolityczną pałkę w sprawie Sahary Zachodniej. Maroko odpowiedziało przewidywalnie, wykorzystując migrację jako broń i otwierając bramy, które pozwoliły niemal 10 000 nielegalnym migrantom przełamać hiszpańską enklawę Ceuty w ciągu kilku dni. Gdy marokański minister wyraźnie powiązał tę falę z aferą Ghaliego, Rabat ujawnił brutalną rzeczywistość: bezpieczeństwo granic to polityczny kran, który Maroko może zakręcić wedle woli, a Hiszpania wsparta przez UE nie jest temu zapobiec z powodu braku woli.
Izraelskie oprogramowanie szpiegowskie Pegasus przejęło telefony Sáncheza i kilku innych wysokich rangą hiszpańskich urzędników z jego rządu. Tam są same wyrachowane lewicowe draństwa.... Sánchez porzucił cztery dekady hiszpańskiej polityki zagranicznej, zdradzając samostanowienie, padły słowa o planie: "poważny, wiarygodny i realistyczny" o "postępowych zasadach"...
Poprzez wykorzystywanie antysyjonizmu do zdobycia krajowych ekstremistów, Sánchez zrezygnował z moralnej pozycji swojego kraju; jak dziś dowodzi niestabilność w Ceucie, Hiszpania nie może głosić "dekolonizacji" za granicą, jednocześnie naiwnie oczekując trwałej lojalności okupowanych terytoriów w Afryce Północnej.
Ta geostrategiczna kapitulacja niesie ze sobą natychmiastowe koszty geopolityczne. Ceuta to nie jest zwykły kryzys miejski, jest to kluczowe wąskie gardło kontrolujące Cieśninę Gibraltarską i stanowiące kotwicę całego południowego skrzydła NATO.
Sánchez nie ma odwagi, by zabezpieczyć tę kluczową granicę przed szantażem ze strony Afryki Północnej, chętnie wykorzystuje politykę zagraniczną, by zadowolić rozbitą, skrajnie lewicową koalicję, utrzymującą jego korupcyjną administrację na podtrzymaniu życia. Przewidywalnie, drobny autokrata, który naraża własne granice na chaos, a własnych obywateli na falę migracji, udowodnił, że jego rząd jest państwem upadłym pod każdym względem.
Sánchez utrwalił swoje dziedzictwo nie tylko jako nieudany przywódca, ale także jako najbardziej skorumpowany, niebezpieczny i destabilizujący polityk. Jeśli Komisja Europejska popiera takich polityków jak Sánchez to UE grozi syndrom Ceuty....

...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)