de Valmont de Valmont
45
BLOG

KONIEC EUROPY

de Valmont de Valmont Rozmaitości Obserwuj notkę 7

 

Motto:" Co by tu jeszcze spieprzyc panowie, co by tu jeszcze spieprzyc!"   

     Wieloznaczny tytuł nie jest jednak o kryzysie UE . Chodzi o skromny dodatek do " Dziennika" ( fuj !) o tytule "Europa". Było to swego rodzaju objawienie ; co tydzień 6-8 artykułów na tematy aktualnie: ekonomiczne, polityczne, strategiczne, socjologiczne; pisanych z róznych punktów widzenia przez pełne spektrum międzynarodowych specjalistów, myślicieli, politologów , ekonomistów itp, od twardych prawicowców do ludzi uosabiajacych ekstremalną ( intelektualnie) lewicę. Ludzi ze Wschodu ( głównie z Rosji ) , z Zachodu i z Polski . Podobną rolę pełnił kiedyś dodatek do Rzeczypospolitej " Plusy-Minusy " do czasu gdy prawicowe odchylenie nie wyjałowiło z wieloświatopoglądowych treści .Teraz w ramach zmian  organizacyjnych i personalnych, pochodnych zmian właścicielskich "Europa " zmienia się zasadniczo; bedzie ukazywac się 1 x w miesiacu jako dodatek do "Newsweeka " pod innym kierownictwem.  Nie wiadomo więc jak będzie. 

 Można oczywiscie wietrzyc spisek zagranicznego ( niemieckiego ) wydawcy.  Jednak żyjąc w tym kraju od kilkudziesięciu lat , można sobie uświadomic, że jest to trudne miejsce do egzystencji dla ludzi rozsądnych ( trzeba uruchamiac specjalne silne mechanizmy przystosowawcze) . W zasadzie w ciągu ostatnich 20 lat duża częśc spraw i rzeczy , które uznawałem za wartościowe została zlikwidowana albo przetrwała tylko przez krótki czas. Np. już w pierwszej połowie lat dziewięcdziesiatych , unijno-sldowscy pseudomenagerowie, w ramach bezsensownej, corocznej ( a nawet częstszej zmiany ramówki ) zlikwidowali większośc wartosciowych progamów telewizyjnych , uzyskując prawie idealne pozbawienie treści , którym szczytowym momentem była prezesura "brunatnego" Roberta. Także samo zniszczono radiową trójkę , symbol naszego pokolenia. Podobnie dzieje się i w innych dziedzinach: PKP corocznie usprawnia siec połaczeń poprzez ich likwidację ( nikt nie widzi,że przekroczono już granicę po której zmniejszenie ilości połączeń i kosztów skutkuje znacznie wiekszym spadkiem przychodów) , posłowie co roku usprawniają fukcjonowanie róznych instytucji :sadów ,  NFZ-tu , budowę autostrad itp. Życie nauczyło mnie,że rzeczywistośc jest płynna i wszystko co funkcjonuję w miarę dobrze , napewno zostanie popsute w cyklu 2-4 letnim. Jednym z głównych przystosowań jest więc obrona przed takimi tapnięciami    ( np Główny Szef rozgonił kadry jednostki z powodu sugesti kierownika tej jednostki wyrażonej w prywatnej rozmowie,że Główny Szef jest homoseksualistą - co był prawdą ; nie była to jednak kara dla tych ludzi, którzy już byli ustawieni na zewnątrz, tylko dla samej jednostki, która od tego czasu funkcjonuje w permanentnym kryzysie , a kadrowo trzeba się ratowac osobnikami niezrównowazonymi i alkoholikami) .  To  że każdy nowy szef jest silnie zmotywowany do zmiany to zrozumiałe. Ale zastanawia mnie ,dlaczego ci nad nimi wydają się nie miec pojęcia o swych mianowańcach. Ja w swojej dziedzinie po kilku minutach wiem, że mam do czynienia z idiotą, z którym nie warto się zadawac. Dlaczego więc mam wrażenie , że  wojewoda nie potrafi oceniac swoich dyrektorów, minister swoich szefów departamentów , a premier swoich ministrów. Mam wrażenie,że podobne mechanizmy niszczenia wartościowych działań istniały przed 1989 rokiem, więc nie jest to cecha ustrojowa tylko sposób funkcjonowania naszego społeczeństwa .

Wracając  do "Europy " można powiedziec : " Panie , panie kumu to przeszkadzało!" .

 

 

de Valmont
O mnie de Valmont

"Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości