de Valmont de Valmont
132
BLOG

RYKNĄŁ CZESKO-MORAWSKI LEW !

de Valmont de Valmont Polityka Obserwuj notkę 24

Po ostatnich zawirowaniach wokół ratyfikacji traktatu lizbońskiego, stale odzywają się w Polsce prawicowi wielbiciele Klausa. Stale się mówi o mądrości Czechów i ich elit .

Czesi madrzejsi? Od kogo? W końcu walczą  tylko o  tyle ( wyłączenie karty praw podstawowych) ile Polska zastrzegła sobie już na początku negocjacji. Natomiast każdy z prawicowców powinien pamiętac,że Klaus jest najbardziej antypolskim Czechem jakiego mozna sobie wyobrazic. Jest kontynuatorem dziewiętnastowiecznego rusofilstwa i "toksycznej" , antypolskiej polityki Benesza sprzed wojny.Jest wrogiem jakiegokolwiek poziomego porozumienia w ramach Grupy Wyszechradzkiej ( mówienie państw Europy wschodniej jednym głosem to w/g czeskiej doktryny osłabienie Czech i wzmocnienie Polski ; to spędzało sen z oczu również  Beneszowi przed wojną , gdy rozbijał jakiekolwiek próby montowania polsko-czeskiego partnerstwa) . Prawicowcy powinni też pamiętać,że Klaus poparł  stanowisko Rosję w sprawie  Gruzji. Klaus to szkodnik , a nie obiekt do podziwu dla polskich patriotów .Więc nie bądzcie głupi z tym uwielbieniem .

Od początku śledząc karierę Klausa w ODS, jako premiera i jako prezydenta Republiki Czeskiej , dało się zauważyć to denerwujące i śmieszące nas poczucie wyższości czeskiej , szczególnie nasilone właśnie u niego. Można to nazwać "czeską samodzielną drogą do Europy " . Klaus wielokrotnie dawał słownie do zrozumienia, że Czechom nie podrodze do Unii z takim "zacofanym" krajem jak Polska; że Czesi wejdą do struktur europejskich sami i szybciej od nas, bo my stanowimy dla tego małego ale w pełni nowoczesnego narodu tylko balast. Od początku robił wszystko,żeby Grupa Wyszechradzka stała się jedynie forum spotkań towarzyskich, broń boże , żeby tylko nie mówiła jednym głosem i niestety udało mu się. Ostatni etap negocjacji z UE  wbrew sugestiom Polski , każdy kraj Europy Środkowej prowadził sam. Jednak, jak pamiętamy słynny rzut na taśmę premiera Millera, to Czesi dostali mniej a nam udało się wynegocjować więcej. I za każdym razem to my Polacy dostajemy więcej niż oni. Czy ktokolwiek przypomina sobie , żeby w jakimś istotnym dla nas fragmencie stosunków z UE Czechy poparły stanowisko Polski, która często stawała w obronie interesów krajów Nowej Unii i na nią spadała krytyka. Chocby teraz w czasie negocjacji klimatycznych, Polska broni nie tylko swojej zacofanej i energochłonnej gospodarki. Tymczasem Czesi zachowują się jakby ich przemysł był high-tec i ich ta sprawa nie dotyczyła. Ale ich przemysł  to taki sam przetwórczy szajs jak u nas .  W czasie ostatniego półrocznego przewodnictwa czeskiego w UE wielkie mocarstwa pokazały Czechom , że mogą być jedynie lokajem do otwierania drzwi. Ale jak widać nic tych Czechów już nie nauczy , ani 1938 , ani 1968. Dla każdego z nas jest oczywiste, że Polska to naturalny sojusznik Czech w negocjacjach europejskich . Ale nie jest to jasne dla elit czeskich, które próbują grać samodzielnie i dostają co i róż prztyczka w nos. I właśnie teraz " ryknął " czesko-morawski lew, żeby dostać to co Polska zagwarantowała sobie już dawno. I to samo mogli mieć już i Czesi i Słowacy , gdyby nie zadzierali nosa. Obśmiać się można .

 

de Valmont
O mnie de Valmont

"Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka