Drogi Autorze, Wyspiański żył 100 lat temu. Nawet teraz Polki pod wzgledem seksualnym sa żałosnymi kochankami, fatalnie ( nie po partnersku ) traktują swoich mężczyzn , a dominacja modelu tzw Matki Polki , powoduje wypchnięcie mężczyzny-partnera poza obręb związku.Codziennie w milionach polskich domów odbywa się strofowanie mężczyzn za dziesiątki drobiazgów, najczęsciej nieistotnych , obniżanie ich rangi i deprecjonowania .Do szantażu codziennego życia , są w Polsce używane dzieci - posiadanie dzieci jest dla mężczyzn istotną sprawą, ale w Polsce koszty , które ponoszą w zwiazku ze stałą partnerką są zdecydowanie nadmierne.Fakt,że wiekszośc polskich mężczyzn jest do tego wspaniale przystosowana, na skutek wychowania w tradycyjnej polskiej rodzinie - 70-80% mężczyzn to tzw pantoflarze ( czyli jak mówia Anglicy "pussy weaped " ). A telewizja lansuje bez przerwy w serialach i reklamach model rozsądnej , zatroskanej kobiety i nieodpowiedzialnego faceta.To jest taki sam koszmar jak w słynnym słuchowisku Marcina Wolskiego pt " Matriarchat" - znają to wszyscy słuchacze legendarnego " 60 , minut na godzine". I to wszystko sie dzieje teraz , po iluś tam rewolucjach obyczajowych. A co miał zrobic Wyspiański 100 lat temu w tym nieszczęsnym , filisterskim Krakówku? Jak tak wrazliwa natura miala wyrwac się nie tylko z depresyjnego oddziaływania polskiej rodziny , ale i żelaznego gorsetu pseudomoralnosci społecznej? Jak wiadomo nic tak nie poprawia nastroju mężczyzny jak przygodne kontakty seksualne - bo im dłuzej trwa zwiazek seksualny tym mężczyzna bardziej staje się stroną stratną, ponosząca koszty. Jak wiadomo nawet teraz nie ma nic bardziej kosztownego jak stała partnerka z tymi nieodzownymi wspólnymi planami.Szczęście miał Witkacy, ze swoim dośc luźnym , partnerskim zwiazkiem małżeńskim i mozliwością wolnej ekspresji swojej osobowości. Tak ,że drogi autorze, nie wiesz jak naprawdę funkcjonuje społeczeństwo polskie na początku 21 wieku.; nie rozumiesz kontrapunktu wolna jednostka - opresyjne , bigoteryjne społeczeństwo przełomu 19/20 wiekuJa nie jestem przeciwnikiem wiekszości konserwatywnych wartości społecznych , ale jest oczywistym, że katolicka nauka rodzinna w Polsce zamazuje własciwe problemy stosunków pomiędzy kobietą i meżczyzną, przenosząc je na wydumane płaszczyzny : czystośc przedmałżeńska , sakrament ślubu koscielnego, katolicka nauka o rodzinie. Wie o tym każdy , kto chocby na chwile znalazł sie po "ciemnej stronie mocy".
80
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)