de Valmont de Valmont
879
BLOG

KRESOWIACY NIE POLACY- SKANDALICZNA DECYZJA NSA

de Valmont de Valmont Rozmaitości Obserwuj notkę 3

'Rzeczpospolita" podaje:Sędziowie NSA zadecydowali : wszystkie osoby mające przed 1939 rokiem obywatelstwo polskie, które po 1945 pozostały na terenie ZSRR utraciły polskie obywatelstwo na mocy Konwencji ( dla nich tajnej ) pomiędzy  rządami PRL i ZSRR z 1958 roku , o ile nie złożyły w wymienionym czasie oświadczenia o wyborze obywatelstwa polskiego w polskim Konsulacie. Koniec i kropka. Na tej podstawie nie jest obywatelem polskim inwalida ranny w Kampanii Wrześniowej żołnierz, akowiec wieloletni więzień łagrów, łączniczka podziemia z zapadłej wsi białoruskiej i wielu , wielu innych. Sprawę tę można rozpatrywac z kilku punktów widzenia . Po pierwsze jest to kolejny przykład, że sądownictwo administracyjne podejmuje szkodliwie dla funkcjonowania prawa decyzje, najprawdopodobniej niekonstytucyjne. Sposób funkcjonawania i myślenia kasty sędziów i  kasty prawników w ogólności sypie piasek w tryby naszej machiny państwowej. Stąd właśnie bierze początek doprowadzony do absurdu przez prawników i sądy skrajny formalizm, gubiący  zasadę celowości ( np mamy procedury budowy autostrad ale nie mamy autostrad- absurd ) . Władza sądownicza unika przyjmowania odpowiedzialności za funkcjowanie prawa , państwa , za prawa obywatelskie czy suwerennośc sądowniczą ( niesuwerennośc systemu prawnego zaczyna się od konieczności uniewinnienia Pocztowców Gdańskich przez sądy niemieckie , a nie polskie, a kończy na słynnym procesie Demianiuka, obywatela polskiego, który za zbrodnię dokonaną na obywatelach polskich , na terenia Państwa Polskiego odpowiada przed sądem niemieckim; wielokrotnie wydawano polskich obywateli w ręce innyc h państw ).  Po drugie w dobie powszechnych praw człowieka , wybór miejsca zamieszkania czy obywatelstwa powinien zależec od woli człowieka. Oczywiscie od nas zależy pewien elitaryzm polskiego obywatelstwa,nie musimy wpuszczac obcych kulturowo Arabów czy Murzynów, ale tego prawa swobodnego wyboru powinniśmy przestrzegac w obrębie wspólnoty polskiej ( tym bardziej , że w ramach UE szeroko otworzyliśmy się na np Bułgarów , Rumunów i innych Maltańczyków). Wyrok NSA to sygnał , że nasze elity nie widzą tego w ten sposób - słowem Polaku radź sobie sam państwo polskie ci nie pomoże ( oby nie zaszkodziło) . Zresztą polskie elity od 20-tu lat nie były zainteresowane sprawą przywracania polskiego obywatelstwa Kresowiakom ( społeczeństwo również ) . Kolejne nowelizacje o obywatelstwie polskim wogóle niezajęły się  tematem mieszkańców Białorusi , Litwy i Ukrainy , pozbawionych wbrew ich woli obywatelstwa polskiego. Jedyny wyjątek uczyniono dla zesłańcówdo republik Azji Środkowej ( Kazachstan ) - jednak tu trudno nawet mówic o przywracaniu obywatelstwa bowiem większośc z tych ludzi pochodzi z terenów na wschód od granicy ryskiej i nie miała przed wojną naszego obywatelstwa ( jedynie obywatelstwo I Rzeczypospolitej). A to wszystko w sytuacji gdy doświadczeniem pokoleniowym lat osiemdziesiątych jest ogromna emigracja Polaków na podstawie przepisów o obywatelstwie niemieckim. Politycznie,kwestia przywrócenia obywatelstwa polskiego w granicach z 1939 roku mogłaby byc użyteczna w naszej polityce wschodniej. Oczywiście w  niewprawnych rękach byłaby to głównie maczuga. Jednak dziwię się tym wszystkim ( minister Sikorski , który tylko rozkłada ręce i żebrze o pomoc w UE) , którzy mówią o braku możliwości nacisku na Łukaszenkę. Dobrze skonstruowana ustawa o obywatelstwie mogłaby wysadzic jego reżim . Z punktu widzenia prawnego decyzja NSA jest też nie do obrony. Nie można uznawac obowiązywania powielaczowego prawa uzgodnionego przez dwa reżimy totalitarne ponad głowami obywateli. Jeśli jest prawdą , że w ZSRR Konwecja wspomniana wyżej nie została opublikowana , to NSA złamał podstawową zasadę obowiązującą w Polsce bodajże od XVI wieku - obywatela nie obowiązują przepisy , które nie zostały opublikowane ( to świadczyłoby wyjątkowo źle o sędziach NSA ) . Poza tym, nawet posiadanie wiadomości o prawach w reżimie totalitarnym nie skutkuje możliwością skorzystania z tych uprawnień - tak orzekają sądy w Polsce . Ale zapewne sądy administracyjne nie zbadały okoliczności w jakich odbywala sie repatriacja w latach 50-tych, skąd Polacy mieli o niej informację i jaki był do niej stosunek aministracji sowieckiej ( wiadomo,że w obawie przed wyludnieniem Zachodniej Białorusi w latach 40-tych Rosjanie zablokowali repatriacje ponad połowy osób które zarejstrowaly się do wyjazdu do Polski ). No tak , ale społeczeństwa polskiego nie interesuje ta sprawa; nie pierwszy zresztą już raz:" Armaty pod Stoczkiem zdobywala wiara , rękami czarnymi od pługa . Panowie w stolicy kurzyli cygara , radzili o braciach zza Buga" .

"Polscy chłopi i robotnicy nie będą walczyc o majątki obszarników na wschodzie"  - Wincenty Witos - Premier do delegacji mieszkańców Kamieńca Podolskiego, błagającej o pozostawienie ich ojcowizny w granicach Polski (na przełomie 1920/21). 

de Valmont
O mnie de Valmont

"Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości