Najpierw z niewiadomych przyczyn Kaczyński ponad miarę przytulił do piersi sakaszwilego, który jak się okazało jest szaleńcem zdolnym do zaatakowania Rosji.Ii wygląda na to ,że politycznie my, Polacy zaatakowaliśmy Rosję razem z nim. Teraz grupa wyglądajaca na muppety ( przepraszam to prezydenci Polski , Litwy ,Estonii i premier Łotwy) jadą samochodem nie wiadomo po co do Gruzji. A prawdziwa polityka? To Sarkozy negocjuje rozejm z Medwiedewem. A nasze muppety w samochodach. Tragedia!Dla Rosji 100 punktów. Dla Polski minus 100 punktów. Historia powtarza się po raz nie wiadomo który. Polacy idioci. Zaraz nam zakręcą gaz i ropę ( zaraz tzn w ciagu 5-10 lat ). Dla Rosji jesteśmy na odstrzał. Może lepiej było od razu zaatakować Królewiec, wykorzystują walki w Osetii? Jak szaleć to szaleć. Tylko czym. Kaczyńscy to słabeusze ( ich idol Piłsudski był przede wszystkim sprawnym FIZYCZNIE i PSYCHICZNIE mężczyzną, z powodzeniem u kobiet , a nie u kotów). Reszta polityków zna się na armii jak nieprzymierzając słynny minister z KPN Szeremietiew ( co to się sprzedał żeby sobie wybudować domek pod Warszawą za 200 tysiecy - ceny z połowy lat 90-tych) i równie słynny wiceminister MON Bronisław Komorowski - tragedia. Tragedia .Dlaczego Kurski zarobił jajkiem ? Bo istnieje zasadnicza niezgodnośc pomiędzy obrazem Rosji w Polsce ( media, tradycja, historia,politycy itp), a prawdziwym obrazem Rosji na świecie i w samej Rosji. Z niewidomych względów , żyjemy w Polsce w getcie informacyjnym ( kto potrafi wyjasnić dlaczego tak jest?). A fałszywa informacja jest matką fałszywej polityki. Tak więc wszyscy ludzie, którzy choć trochę orientują się w rzeczywistości rosyjskiej, wszyscy którzy widzą jak polityka zagraniczna staje się w Polsce o zgrozo zakładnikiem polityki wewnętrznej , ma ochotę ozdobić politykierów pokroju Kurskiego jajkiem. Prawda jest bolesna. W niewiadomym celu , daliśmy sobie przylepić w Rosji i na świecie łatkę nieuleczalnych rusofobów. Rusofobów,którzy nie liczą się nawet ze swoim własnym interesem - czyli innymi słowy nazywanych w polityce głupcami. Misja prezydenta-muppeta wpisuje się w tę kalkę idealnie. Rosja nie musi się nawet wysilać propagandowo. Każdy kto ma otwarte oczy, kto śledzi prasę zagraniczną i reakcje rosyjskiej opinii publicznej, wie doskonale,że Polska dla Rosji ma opinię , żałosnego robaka, psa który szczeka póki co bezpieczny, ale nie ma żadnego znaczenia, żadnej siły politycznej. I to niestety jest prawda. Nie mamy sojuszników, nie mamy środków do prowadzenia polityki zagranicznej,a w ciagu ostatnich lat konsensus wewnątrzpolski co do polityki zagranicznej uległ dezintegracji ( tu pokłony dla PIS i jego zwolenników, dla których jestem zapewne proputinowskim agentem). Każda awantura w tej częsci świata wciąga Polskę w niebezpieczną , antyrosyjską propagitkę. Kto z was " ZNAWCÓW" wie,że w aferze w tallinskim pomnikiem-żołnierzem, Polska była bodajże większym celem mediów w Rosji niż Estonia. Byłem zadziwiony skalą ataków na nasz kraj, która nie znalazła wcale odbicia w Polskich mediach ( informacyjne getto czy ślepota). W Rosji stworzono wrażenie,że to Polska i Estonia jako pieski Ameryki zaatakowały Rosję.
A była szansa na nowe otwarcie, gdy powstawał rząd Tuska. Była możliwość zajęcia proserbskiego stanowiska i proserbskiej i prorosyjskiej polskiej inicjatywy . Bo tak patrząc z dystansu co zyskaliśmy na proamerykańskim uznaniu niepodległości Kosowa. Nic , wielkie nic. Teraz nie mamy prawie żadnego pola manewru, a swiatła ,rusofobiczna działalnośc naszego Prezydenta jeszcze bardziej to pole zawęża.
Musimy ciągle pamiętać,że Rosja prowadzi globalną politykę. Że tam, w Moskwie siedzi kilka tysięcy niesamowicie mądrych facetów, którzy zastanawiają się bez przerwy jakie znaczenie ma dowolne wydarzenie na swiecie (np. zamach stanu w Tonga czy machnięcie skrzydeł motyla w Pekinie) dla polityki rosyjskiej. Siła ich umysłów wzmacniana jest przez fakt,że ci którzy się mylą, ci którzy myslą niezbyt sprawnie , wyrzucani są na społeczny smietnik ( kto pamięta ministra Kozyriewa?) albo dla poprawienia efektywności selekcji nawet rozstrzeliwani. Władze się zmieniają,ale ta grupa definiuje rosyjskie interesy zawsze w podobny sposób. Dlatego czy za cara Mikołaja, czy za Stalina, czy za Breżniewa, czy za Putina interesy rosyjskie są określane w jednakowy sposób. Dlatego smieszne jest porównywanie Putina do Stalina czy obecnej Rosji do ZSSR. To jest zwykła głupota , bo Putin realizuje tylko rosyjskie interesy , które były podobne za jego poprzedników. Kto w Polsce się nad tym zastanawia? Jest kilku gości np. Instytut Badań Wschodnich, ale oni nie są w tym kraju traktowani poważnie. W Polsce liczy się show. Niesiołowski, Kurski, Gosiewski i awantura. W Rosji Żyryniowski jest showmenem, ale w sensie politycznym nie ma żadnego znaczenia.
O GŁUPI WY , GŁUPI ! NA WAS SIĘ SKRUPI !
( I na mnie niestety też, a kolejne dziecko w drodze) .


Komentarze
Pokaż komentarze (3)