Polska, i to juz od kilku pokoleń jest PIEKŁEM DLA MĘŻCZYZN z klasy średniej. Wynika to z wysokiej pozycji kobiet, upośledzenia społecznego płci męskiej i z konserwatyzmu , zmuszającego mężczyzn z tej klasy do odgrywania jedynej słusznej zaprogramowanej roli . Do tego dochodzi jeszcze wynikający z konserwatyzmu w klasie średniej permisywizm seksualny, rozprzestrzeniający sie zresztą do klasy niższej. I mamy już najlepszy przepis na wykorzystywanie mężczyzn, na zaprzegnięcie ich w kieracie codziennych obowiązków ponad siły , wysysających ich zasoby fizyczne, psychiczne i materialne. Najsmieszniejsze jest to,że oni tego nie widzą. Zgodnie z obowiązującą poprawnością mężczyźni 30-40 letni deklaruja,że dla nich najważniejsza jest rodzina.Tak samo zresztą deklarują polskie kobiety, ale dla tych ostatnich jest to oczywistość ( jakże one wszystkie są nudne z tą rodziną). No a gdzie jest w takim razie miejsce na męską samorealizację? Gdzie mężczyźni moga uzyskać zadowolenie z życia? Przecież wszystko podporządkowane jest rodzinie ( i nudzie). Gdzie mogą odbudować swoje zasoby fizyczne i psychiczne.
Ale było i gorzej. W końcu w latach 1939-1956 męzczyźni z klasy średniej byli zwykłą zwierzyną łowną. Jak nie Katyń to Palmiry i setki innych miejsc. Albo i pól bitewnych. Ktoś tu na tym forum podliczył,że po wojnie w Polsce było tylko 16 tysięcy osób z wyższym wykształceniem ( masakra inteligentów dotyczyła głównie męzczyzn).
No ale sięgnijmy jeszcze wcześniej. Do "Lalki" Prusa, która jest w/g mnie pierwszym przykładem literatury genderowerj. Literatury genderowej "a rebours", niefeministycznej. Cóż więc takiego pisze Prus ? Któż z nas w dzieciństwie nie marzył, że jest strażakiem ( żołnierzem , kowbojem , supermenem itp ) i ratuje znajome dziewczynki z opałów? Otóż Prus stworzył w "Lalce" takiego "superstrażaka". Wokulski ma po prostu wszystkie cechy idealnego faceta, ideału z chłopięcych marzeń. Prus napakował go taką ilościa superpozytywnych cech, że aż ponad miarę : idealista, gorący patriota, walczący z Moskalem i cierpiący za to na Syberii; człowiek interesujący się i praktykujący naukę; do tego świetny przedsiębiorca, potrafiący zarobić UCZCIWIE setki tysięcy rubli, uczciwie prowadzący swój biznes;filantop, udzielający pomocy indywidualnej i społecznik myslący o problemie ubóstwa w skali całego kraju; honorowy i rycerski względem kobiet ( kilkakrotnie w powieści zaznaczone jest,że nie bzyknął podsuwanych mu i podsuwających mu sie kobiet) woli cierpieć, kochać platonicznie i z tego punktu widzenia stanowić obiekt podziwu.No i jeszcze jedno , tak bliskie polskiemu inteligentowi .Wokulski jest racjonalistą, który w morzu ćwierćinteligentów potrafi racjonalnie objaśnić otaczający go świat, nie używając do tego żydów, masonów, socjalizmu czy bonapartyzmu. Jest Wokulski wreszcie ostoją i oparciem dla swojego otoczenia.Wokulski człowiek-marzenie.
Jednak książka jest niestrawna nie z powodu supercech "superstrażaka" Wokulskiego; są one rozsiane w powieści i nie rzucają się od razu w oczy. Problem w tym,że nasz bohater jak idealistyczny nastolatek, woli pozować na wspaniałego, woli dać się podziwiać jako zbiór wszystkich cnót i czekać. Bo ma jedną wadę - nie ma śmiałości do kobiet. Tak naprawdę dla inteligenta polskiego ten brak śmiałości do kobiet to nie jest wada. W tym opakowaniu to wręcz przejaw rycerskości. Popatrzmy na jego antagonistów, tych bezmyślnych bubków, którzy kobiety traktują jak krzesło. Wokulski ich obserwuje, cierpi z niemocy i z bezsilności. I woli z kobietami prowadzić filozoficzne dysputy nt jaka to jest natura kobiet? Czy sa to szlachetne i uduchowione istoty bez skazy czy też biologicznie uwarunkowane samice? Tylko,że od tych rozmów Wokulski nie staje sie mądrzejszy i w końcu, niespełniony i nieszczęsliwy, szaleńczo rzuca sie w otchłan.
Ale ja przejrzałem Prusa-Głowackiego . Nadał takie mnóstwo pozytywnych cech Wokulskiemu, bo sam chciałby takim być. To sam Prus-Głowacki chciałby byc takim "superstrażakiem" i "superbohaterem". I to sam Prus-Głowacki miał problemy z kobietami. Wystarczy spojrzeć jak papierowe są wszystkie postacie kobiet. Jak miałkie są osoby jego antagonistów, tych ku jego nieszczęściu potrafiących korzystac z kobiet. On nawet nie potrafi dostrzec emocji,które temu towarzyszą.
Tak, z tego punktu widzenia " Lalka" jest ponadczasową powieścią genderową, która pokazuje jakie katusze niemożności przeżywa od pokoleń polski inteligent, nawet najlepszy z najlepszych Prus-Głowacki-Wokulski z kobietami i w jak tragicznym stopniu sobie z nimi nie radzi. I to, co wielu z nas przeżywa lub przeżywało kiedyś w samotności ,jest jednak elementem szerszego ponadpokoleniowego doświadczenia.
Z powieści jasno wynika, że Polska również kiedyś była PIEKŁEM DLA MĘŻCZYZN Z KLASY ŚREDNIEJ.
CO BYŁO DO UDOWODNIENIA!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)