Maksym Głuchy Maksym Głuchy
261
BLOG

Głośna wolność, cisi bohaterowie.

Maksym Głuchy Maksym Głuchy Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

     

 

      W związku z obchodzonym dzisiaj Narodowym Świętem Niepodległości oddajemy honory tym, którzy walce o naszą wolność poświęcili tyle, ile tylko człowiek może poświęcić. Zazwyczaj myśląc o nich myślimy w kategoriach zbiorowych, jednak dopiero pochylenie się nad historią poszczególnych osób oddaje w pełni wyrazisty obraz tej walki. W moim przekonaniu warto więc spojrzeć na reprezentatywne przykłady, pojedynczych ludzkich poświęceń , które często giną w ogólnym postrzeganiu bohaterskich działań i wyzwoleńczych czynów. Zagłębienie się w życiorysy tych ludzi pozwala na rzeczywiste dostrzeżenie, czym dla naszych przodków była Polska i jaką cenę byli gotowi zapłacić za jej wolność.

      Na mnie osobiście ogromne wrażenie wywarł wywiad z Panią Prezes Stowarzyszenia Dzieci Żołnierzy Wyklętych, w ostatnim numerze Do Rzeczy Historia. Dlatego też pozwolę sobie krótko przybliżyć tę historię.

      Noc z 2 na 3 kwietnia 1949 roku. Polska w swoich nowych granicach, w pełni oddana pod okupację Sowieckiego najeźdźcy. Wielu z działaczy Polskiego Państwa Podziemnego po wojnie nadal wierzy w odzyskanie niepodległości. Nadal działają różne organizacje konspiracyjne takie jak choćby Wolność i Niezawisłość. Wielu ludzi pośród społeczeństwa wspiera ich działania. Jednym z nich jest Władysław Zarzycki wraz z małżonką Stefanią, właściciel ziemski, prezes związku chmielarskiego, członek podziemnego zrzeszenia WiN. Właśnie w jego majątku w kwietniową noc roku 1949 odbywało się konspiracyjne spotkanie dowódców organizacji. Obecni na nim byli między innymi, kpt. Zdzisław Broński ps. Uskok, ppor. Stanisław Kuchciński ps. Wiktor i ppor. Edward Taraszkiewicz ps. Żelazny. W wyniku wymuszonych zeznań pojmanego wcześniej żołnierza WiN, ubecja posiada informacje, dzięki którym urządza obławę. Miejsce spotkania stara się otoczyć około 60 żołnierzy i 10 ubeków, dochodzi do wymiany ognia. Dowódcą WiN udaje się uciec, jednak rodzina Zarzyckich zostaje pojmana, a ich majątek ograbiony. Trójka dzieci państwa Zarzyckich (13-letnia Marysia, 11-letni Heniu, 9-letnia Zosia) zostaje umieszczona w domu dziecka, a oni sami trafiają  do więzienia.  Władysław i Stefania są przez Urząd Bezpieczeństwa poddawani torturom w celu uzyskania zeznań. „Przesłuchania” są prowadzone w podły sposób, kiedy Pani Stefania jest bita małżonek musi słuchać jej krzyków pod drzwiami celi i odwrotnie.

      Faktem, który wywołuje największe emocje jest informacja o tym, iż Stefania Zarzycka podczas znęcania się nad nią przez UB jest w zaawansowanej ciąży. Jej dwumiesięczne męki kończą się dnia 29 maja 1949 roku, kiedy u kresu sił, cała opuchnięta od bicia, w tragicznych więziennych warunkach wydaje na świat swoją najmłodszą córkę. Niestety, nigdy nie ma możliwości jej choćby przytulić, umiera bowiem zaraz po porodzie. Magdalena Zarzycka (bo takie imię otrzymuje dziecko) spędza pierwsze dwa lata swojego życia w więzieniu, w którym byli katowani jej rodzice. Udaje jej się przeżyć dzięki pomocy więźniarek, które na miarę swoich możliwości starają się zapewnić opiekę. Następnie, podobnie jak rodzeństwo, trafia do domu dziecka. Swojego ojca poznaje w 1956 roku, kiedy ten po wyjściu z za krat odnajduje swoją córkę. Jednak ich kontakty w związku z wcześniejszymi przeżyciami są bardzo specyficzne. Władysław Zarzycki często opowiada córce, o jej mamie, dla małego dziecka jest to bardzo trudne. Pewnego razu mała Magdalena pyta:  „Dlaczego mam tego wszystkiego słuchać?”, pada odpowiedź: „Dziecko, bo Ty jesteś najmłodsza i Ty doczekasz wolnej Polski. Opowiesz swoim dzieciom, jaką cenę musieli zapłacić twoi rodzice, twoja mama…”, „Pamiętaj, że urodziłaś się w więzieniu na zamku lubelskim. Twoi rodzice byli więźniami politycznymi, Twoją mamę zamordowali”

      Pani Magdalena Zarzycka-Redwan nigdy nie zapomniała, my również nigdy nie zapomnimy  o rodzinie Zarzyckich. Jak i o wszystkich walczących za orła w koronie.

                                                                                                         Maksym Głuchy
 

Jestem młodym Polakiem, który nie może pogodzić się z obecną sytuacją, w swojej ojczyźnie i Europie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura