Marek Kryda Marek Kryda
19
BLOG

Menukracja po Polsku - Czy o naszych losach decyduje się między

Marek Kryda Marek Kryda Polityka Obserwuj notkę 0
Chyba jest to świecka tradycja panów z komitetów, od szczebla powiatowego do centralnego. Aby sprawę obłatwić trzeba wypić i zakąsić. Tak jak na końskim targu. Alkohol zbliża, bo osłabia możliwość udawania i daje poczucie szczerości w relacji ze współbiesiadnikiem. Nie przypadkowo do KGB wybierano gości z mocną głową, zręczne upajanie figurantów, to była ich niezawodna umiejętność.Jednak dla niektórych procedowanie biesiadne ma jeszcze jedną, zupełnie podstawową zaletę - kameralność i dyskrecję - bez stenopisów, protokołów, oficjalnych decyzji, liczenia głosów za- i przeciw- przez komisję skrutacyjną."Procedury demokratyczne? Niech motłoch sobie w nie wierzy, nam będzie łatwiej decydować w dyskrecji". Myślę, że taki właśnie sens mogą mieć: biesiadowanie Kulczyka z Ałganowem, Michnika z Rywinem, Urbanem czy Gudzowatym.

I tu nagle stała się wpadka - nagrania takich rozmów, które otwierają nam oczy, że to nie Sejm czy premier decydują o bezpieczeństwie energetycznym kraju, tylko pan X i Y między drugim, a trzecim daniem. Ile stanowisk rządowych przypieczętowano na zakrapianej kolacji biznesmena A. z redaktorem B., czy też generała C. z politykiem D.?

Marek Kryda
O mnie Marek Kryda

Nie lubię etykiet...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka