JerubBaal JerubBaal
345
BLOG

O Warszawiakach słów pare

JerubBaal JerubBaal Polityka Obserwuj notkę 6

Minęło kilkanaście godzin od decyzji komitetu politycznego PiS o wyznaczeniu kandydata na prezydenta Warszawy, a tu GFK Polonia karmi nas najnowszym sondażem. Dla ścisłości Gronkiewicz-Waltz - 57%, Bielecki - 12%.

Jeszcze kilka tygodni temu, taki sondaż zrównałbym z błotem. Dziś jednak muszę przyznać, że ma on niezwykle dużą wartość poznawczą, bynajmniej nie na temat rokładu głosów na kandydatów podczas wyborów. Jego wartością jest fakt, iż pokazuje on to, jaką wiedzą na temat swojego miasta dysponuje przeciętny Warszawiak. Nie przeciętny wyborca, ale Warszawiak. A ponieważ jak się w mediach przyjęło, przeciętny mieszkaniec stolicy jest młody i wykształcony, to nie może on pójść na łatwiznę i ocenić kandydata pod względem jego programu wyborczego i czy dokonanych czynów. Tu trzeba zanużyć się głębiej. Ocenić kandydata od strony politycznej. Innymi słowy należy, jak na każde wydarzenie w kraju, tak na wybory spojrzeć należy przez pryzmat prezesa Kaczyńskiego. Chyba nie przesadzam. Dla chcącego nic trudnego. W dzisiejszym przedstawianiu faktów przez wiodące media, można spojrzeć na każde wydarzenie przez pryzmat Kaczora. Nawet zatruty przez grzyby mały Tomuś z Pierdziszewa ma wiele wspólnego z prezesem PiS. No więc Warszawiacy, ci przeciętni, przekalkulowali. Kiedy zadzwonił do takiego, przedstawiciel GFK z pytaniem na kogo pan/pani odda swój głos, zapewne sporo odpowedzi wskazywało na Wałęsę albo Komorowskiego. Sory, ale znając stolycę od paru lat jestem w stanie zaryzykować to stwierdzenie. Dalej w stronę badającego, badany rzucał pewnie pytanie, który z kandydatów jest w partii Kaczora. Na odpowiedź, że żaden, polityczny aspekt wyborów zniknął, dlatego można zagłosować na kogo kolwiek. Niech będzie Waltz. Bo Korwin jest dziwny, Olejniczak za młody, a Bieleckiego nie znam.

Jak pokazały jednak wybory prezydenckie, każdą stratę odrobić można, toteż trzeba dmuchać na zimne. A poniważ Gronkiewicza wybielić się już nie da, bo się po prostu nie da (mam nadzieję że zrozumiale napisałem), to trzeba znaleźć coś na tego Bieleckiego. Jakieś przekręty, może nie ma dzieci, albo prawka, albo w IPNie jakaś teczka leży. Zaraz, zaraz, tylko po co? Wystarczy zjednoczyć go z Kaczorem. Jeśli przeciętny Warszawiak, będzie kandydata poperanego przez PiS utożsamiał z Kaczyńskim, to ma on porażkę jak w banku. To o czym pisałem wcześniej. Aspekt polityczny musi być. Jeśli ktoś będziem miał jeszcze jakieś wątpliwości, to zawsze pozostanie: "No co ty Kaśka, za Kaczyńskim będziesz głosować?". Dlatego, przewiduję, że w najbliższych tygodniach rozpocznie się kampania prowadzona przez salonowe media mająca na celu utożsamienie Bieleckiego z Kaczorem. To chyba najlepsza taktyka. A w Polsce będzie lepiej jak zmądrzeją Polacy.

JerubBaal
O mnie JerubBaal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka