2 obserwujących
40 notek
68k odsłon
2788 odsłon

Czym polski konserwatywny rząd przyprawia Unię Europejską o niepokój?

Wykop Skomentuj142

Jeśli ktoś w Stanach Zjednoczonych jeszcze nie znał odpowiedzi na tytułowe pytanie, to dostarczyła jej amerykańska stacja telewizyjna PBS w audycji pod tytułem „Why Poland’s conservative government is causing alarm at the EU”.

Otóż Europa czuje się zaalarmowana, bo Polska ogranicza niezależność sędziów i prasy. Zostało to wyłożone na samym wstępie, bez owijania w bawełnę. Tylko czy amerykański telewidz dowiedział się z audycji PBS, że przed 2015 rokiem Trybunał Konstytucyjny liczył sobie 15 sędziów z nadania Platformy Obywatelskiej plus pięciu zapasowych? Nie. Ta informacja, przypuszczalnie jako nieistotna dla amerykańskiego telewidza, nie została mu przekazana. Z tego samego zapewne powodu nie poinformowano go, że obecnie w Trybunale zasiada „tylko" 10-ciu sędziów z nadania PO i „aż" 5-ciu z nadania PiS.  

W Ameryce sędziów Sądu Najwyższego nominuje prezydent. W Polsce do roku 2015 sędziowie sami się wybierali na główne stanowiska w SN, a prezydent tylko ich wybór przyklepywał. Teraz - od 2018 roku - jest tak jak w Stanach, o czym amerykański telewidz też się nie dowiedział z audycji PBS.  

Prowadzący audycję idąc za ciosem nie uznali ponadto za stosowne choćby jednym zdaniem napomknąć, że „zniewolona” polska prasa może flekować konserwatywny polski rząd skolko ugodno przez 24 godziny na dobę i że w hecy z „ograniczaniem niezależności mediów” chodzi wyłącznie o media publiczne, ściślej zaś mówiąc o kierowniczą obsadę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. O tym, która partia kierowała mediami publicznymi przed 2015 rokiem i jak te media od rana do nocy krytykowały ówczesny rząd, wspierając z całych sił opozycję, prowadzący audycję nawet się nie zająknęli. 

Próbował to zrobić w kilkusekundowej migawce profesor Zdzisław Krasnodębski, najwyraźniej nie wiedząc, że stacja PBS obsadziła go w roli listka figowego. Profesor zresztą został natychmiast zneutralizowany przez polskiego analityka z Fundacji Batorego, który stwierdził:

„Moim zdaniem to, co robi polski rząd, jest potencjalnie niebezpieczne.”  

Nie wiadomo, czy prostoduszni Amerykanie domyślili się, że miał na myśli faszyzm. 

Ciekawiło mnie ostatnio, kto w tym roku pierwszy napluje na Powstanie Warszawskie i już znam odpowiedź. Zrobił to właśnie ów analityk z fundacji Sorosa na spółkę z głównym prowadzącym. Nie ma rady, trzeba ich zacytować słowo w słowo, choć wyszło to nader koślawo, zwłaszcza analitykowi: 

Analityk od Sorosa: „Nie wierzę, że rządzący zostawiają dość przestrzeni w publicznym dyskursie dla głosów sprzeciwu. Myślę, że próbują budować w Polsce monolityczną kulturę polityczną, kulturę opartą głównie na wierze katolickiej i pewnej wizji polskiej historii, bardzo heroicznej wersji polskiej historii, uproszczonej wizji polskiej historii.” 

Główny prowadzący: „Takiej jak muzyka Fryderyka Szopena i ten kluczowy monument, Pomnik Powstania Warszawskiego, upamiętniający 63 dni w 1944 roku, kiedy patrioci walczyli na próżno z nazistami. Zaraz za nim jest współczesne pole bitwy, Sąd Najwyższy.” 

Który za wszelką cenę musi zostać odbity – to już dodałem swoimi słowami, by oddać kierunek myśli plujących.  

Zaniepokojenie Europy zdaniem PBS budzi również przychylny stosunek obecnej administracji USA do Polski i przede wszystkim fakt, że Polska chce się zbroić. Czy ta więź z Białym Domem nie pokrzyżuje czasem planów Unii zmuszenia Polski do posłuszeństwa? – niepokoi się główny prowadzący i zaraz dodaje tonująco, że budowa Fortu Trump na polskiej ziemi miałaby propagandowy efekt w każdej konfrontacji z Rosją. Tak – stwierdza analityk od Sorosa - tylko że zakup uzbrojenia i budowa fortu miały być po to, by wzmocnić Unię Europejską, a nie po to, by Polska wzmocniła w niej swoją pozycję.  

Od mocnej pozycji w Unii są bowiem Niemcy i Francja. Polska jest od bycia posłuszną. 

W tym miesiącu – kontynuuje smutno główny prowadzący, kończąc audycję – Polska uwodziła liderów Litwy i Słowacji. Próbuje stworzyć z nimi sojusz przeciwko dominacji Francji i Niemiec. Jeśli dojdzie do Brexitu, Polska mogłaby nabrać zbyt dużego znaczenia w Europie. Brak moderującej obecności Brytanii może utrudnić powstrzymanie Polski przed zboczeniem z wyznaczonego kursu.

PBS nie widzi w dominacji Niemiec i Francji żadnego zagrożenia. Widzi je w polskich próbach wykrojenia sobie skromnego marginesu swobody, bez najmniejszych pretensji do dominacji. Niemcy, które trzeba było siłą nawracać z nazizmu na demokrację, i Francja, która z nazistami kolaborowała, w oczach PBS zasługują na większe zaufanie niż Polska, która od pierwszego dnia wojny do 1989 roku stawiała opór dwóm największym totalitaryzmom Europy. Cóż, Niemcy i Francja robią dzisiaj za ostoję lewicowej myśli politycznej, PBS jako stacja lewicowa jest ich naturalnym sojusznikiem, a lewica już tak ma, że najlżejsze zboczenie z wyznaczonego przez nią kursu uważa za zbrodnię.   


Wykop Skomentuj142
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka