9 obserwujących
50 notek
59k odsłon
  953   0

Co łączy Daniela Obajtka z obecnym komisarzem unijnym do spraw rolnictwa?

Co łączy Daniela Obajtka z obecnym komisarzem unijnym do spraw rolnictwa? Że Gazeta Wyborcza tak znana ze swych dziennikarzy śledczych jeszcze do tych informacji nie dotarła. A może dotarła, tylko informacja nie pasuje do całości i przyjętej przez to medium narracji? Otóż komisarzem unijnym do spraw rolnictwa jest obecnie polski europoseł Janusz Wojciechowski. Co go w takim razie łączy, bądź łączyło z Danielem Obajtkiem?


Otóż okazuje się, że pan Wojciechowski, z wykształcenia prawnik, był osobistym obrońcą Daniela Obajtka w okresie i sprawach, które z takim zaangażowaniem od wielu tygodni tropią dziennikarze Wyborczej. Postanowił też zabrać głos w tej sprawie dodatkowo naświetlając wiele z jej wątków. „Nie miałem i nie mam nadal żadnych wątpliwości, że Daniel Obajtek padł ofiarą oskarżeń prowokacyjnych, bezpodstawnych i fałszywych” - czytamy w oświadczeniu Janusza Wojciechowskiego.


Janusz Wojciechowski, który reprezentował przed laty obecnego prezesa PKN Orlen, zapewnia o jego niewinności. Przypomina też, że Daniel Obajtek został pomówiony. "W latach 2014-2015 byłem obrońcą Daniela Obajtka. Nie miałem i nie mam nadal żadnych wątpliwości, że Daniel Obajtek padł wtedy ofiarą oskarżeń prowokacyjnych, bezpodstawnych i fałszywych. Cieszę się, że ostatecznie sprawiedliwości stało się zadość" - czytamy we wpisie Wojciechowskiego na Twitterze.


W tej sprawie Wojciechowski wydał też oświadczenie. Czytamy w nim: "Główny zarzut wobec D.Obajtka dotyczący rzekomego przyjęcia łapówki w kwocie 50 tysięcy złotych, był oparty na gołosłownym pomówieniu groźnego przestępcy oskarżonego o brutalne czyny kryminalne – wymuszanie haraczy, porwania, szantaże, torturowanie ludzi."  Wojciechowski przypomina również działania prokuratury. "Haniebnym – nie waham się użyć tego słowa – elementem sprawy Obajtka było to, że ów groźny przestępca zawarł przed sądem układ z prokuratorem i w nagrodę za pomówienie, w ramach tzw. dobrowolnego poddania się karze, został skazany na karę z zawieszeniem jej wykonywania, mimo że odpowiadał za okrutne przestępstwa o bandyckim charakterze" - pisze unijny komisarz. Zapewnia, że nie ma wątpliwości co do uczciwości prezesa Orlenu.


Co ciekawe, ten wątek był przez Gazetę Wyborczą podnoszony, jako największy grzech obecnego prezesa Orlenu. Co prawda wspominano też o jego pokaźnym majątku, ale nigdy nie było zarzutu, aby był nabyty w sposób niezgodny z prawem. Miało to raczej wzbudzić tylko chorą zawiść w niezbyt zamożnych i rozgarniętych czytelnikach gazety. Największym "przestępstwem" Obajtka pozostaje zarzut przyjęcia łapówki w kwocie 50 tysięcy złotych i niewdzięczność w stosunku do wuja, który go zatrudnił.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka