11 obserwujących
111 notek
84k odsłony
  255   1

Kapitulacja medyków, już gotowi na spotkanie z każdym chętnym.

Dość szybko skończyło się prężenie muskułów i buńczuczne zapowiedzi. Po eskalacji żądań dziś gotowi spotkać się już z byle kim, aby ratować resztki twarzy. O spełnieniu postulatów nie ma mowy. Rząd będzie kontynuował zmiany w służbie zdrowia zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem. To kolejne zwycięstwo Morawieckiego nad opozycją, bo nikt nie ma wątpliwość, kto inspirował tą kolejną zadymę.


Spotkanie przedstawicieli "strajkujących medyków" i Ministerstwa Zdrowia zostało zaplanowane na godzinę 14:00 we wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". Medycy jak dotąd uzależniali udział w rozmowach z resortem wcześniejszym spotkaniem z premierem Mateuszem Morawieckim. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że w spotkaniu wezmą udział przedstawiciele kierownictwa resortu.


Rzecznik protestujących Gilbert Kolbe wyjaśnił w poniedziałek, że zmienili zdanie i postanowili wziąć udział we wtorkowym spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia ze względu na "tragedię, która wydarzyła się w 'białym miasteczku".
- Poczuliśmy się pozostawieni sami sobie, bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony rządzących. Musieliśmy sami, w ramach działalności Komitetu, zadbać o wsparcie psychologiczne. Dlatego podjęliśmy decyzję o zakończeniu spirali nienawiści, która coraz bardziej przybiera na sile. Dobre, pewnie darmowych zupek nie było. Spirala nienawiści? Pewnie dotarło co myślą o nich i ich strajku Polacy?

Stwierdziliśmy, że dobro pacjentów i pracowników ochrony zdrowia jest ważniejsze, niż przepychanki polityczne - powiedział Kolbe. Akurat, niech szuka głupszego od siebie, to może uwierzy. Kasa na "dyżury" się skończyła?  - Jesteśmy jak najbardziej dobrej myśli. Uważamy, że postulaty, które zaproponowaliśmy są realne, są do zrobienia, co potwierdzają także "eksperci" - wyjaśnił rzecznik. . - Liczymy na to, że Ministerstwo Zdrowia także wykaże się dobrą wolą - powiedział Kolbe. Pełna kapitulacja i jednocześnie kompromitacja. Skończyły się żądania, oraz pogróżki, zniknęły gdzieś transparenty z hasłami "Je*ać PiS" i proaborcyjnymi błyskawicami... i pozostało liczyć na dobrą wolę rządzących. Tak oto kolejny cyrk opozycji przechodzi w niesławie do historii, a jeszcze kilka dni temu aż roiło się tam od "wspierających" polityków anty-pisowskich,  sam Owsiak przechadzał się z flagą zapowiadając, że ściągnie całą ekipę z WOŚP, a Kołodziejczak z Agro Unii postawił nawet własny namiot. 







Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale