11 obserwujących
133 notki
93k odsłony
  152   0

Polexit? Niemcy by się zapłakali, to dla nich inwestycyjny raj.

Wirtschafswoche": Polska – raj dla niemieckich inwestorów
Nawet antyeuropejska retoryka nie odstrasza niemieckich firm od inwestycji w Polsce - pisze tygodnik "Wirtschaftswoche".

image

"Podania o pracę zamiast protestów mieszkańców, entuzjazm zamiast biurokracji. Coraz więcej niemieckich firm ucieka do inwestycyjnego raju w Polsce. Nie odstrasza ich nawet antyunijna retoryka, bo korzyści są na to za duże" - pisze w najnowszym wydaniu niemiecki magazyn gospodarczy "Wirtschaftswoche" na temat warunków dla inwestorów w Polsce. Czy to nie kłóci się aby z obrazem Polski przestawianym przez naszą opozycję? Opisuje doświadczenia niemieckich inwestorów w regionie Doliny Lotniczej w południowo-zachodniej Polsce. "Lufthansa i MTU już tu są, teraz dołączają kolejne niemieckie firmy" - zauważa. I dodaje, że obok nowej fabryki Phoenix Contact E-mobility w Rzeszowie, produkującej kable do ładowania samochodów elektrycznych, stoi już centrum logistyczne grupy DB Schenker, a producent systemów hamulcowych Knorr-Bremse zarezerwował w pobliżu sześć parceli obok siebie.

"Protesty mieszkańców? Nie ma żadnych. Jest za to bardzo duża liczba podań o pracę" - pisze niemiecki tygodnik, nawiązując do protestów obywatelskich, które w Niemczech często towarzyszą dużym inwestycjom. "Entuzjazm zamiast biurokracji, moc zamiast problemów i subwencje zamiast podatków - to przyciąga niemiecki przemysł do sąsiedzkiego kraju" - pisze "Wirtschaftswoche". Szef Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handkowel (AHK) Lars Gutheil mówi tygodnikowi, że nie nadąża z odpowiedziami na zapytania niemieckich przedsiębiorców. Według niego szczególnie średnie przedsiębiorstwa są zainteresowane zarówno poszerzeniem zakładów, jak i nowymi inwestycjami. "I możliwe, że niebawem będzie ich więcej w obliczu niepewności, które mogą się wiązać z nowym rządem (Niemiec) z udziałem Zielonych" - pisze tygodnik. Z kolei Adrian Stadnicki z Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki określa Polskę "maszyną wzrostu u naszych bram".

Tygodnik zauważa też, że polska "siła ssania" ma negatywne konsekwencje dla tych regionów w Niemczech, z których firmy się wynoszą. Na przykład producent części samochodowych Eberspaecher zamyka z końcem roku zakład w swej siedzibie w Esslingen. 300 pracowników musi odejść, a systemy ogrzewania postojowego będą produkowane w Polsce. Valeo-Siemens likwiduje 250 miejsc pracy w Bad Neustadt i przenosi produkcję w pobliże Krakowa, gdzie siła robocza jest tańsza i liczniejsza w porównaniu do wysoko opłacanych fachowców w niemieckiej lokalizacji, jak pisze "Wirtschaftswoche". Wskazuje także na bardziej elastyczne prawo pracy w Polsce i niewielki wpływ związków zawodowych w sektorze prywatnym. "Polexit to nic innego jak fake news'" - mówi premier Mateusz Morawiecki w krótkim, pisemnym wywiadzie dla "Wirtschaftswoche". I zapewnia, że "Polska wciąż jest krajem godnym zaufania dla inwestorów".

A może to jest właśnie powód, że jesteśmy tak flekowani przez unijne urzędy i własną opozycję? Czyżby aż tak bali się polskiego sukcesu?

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale