Blog
Sposób
Jerzy Przystawa
Jerzy Przystawa fizyk, animator Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW
50 obserwujących 207 notek 281138 odsłon
Jerzy Przystawa, 19 sierpnia 2012 r.

UważamRze Wildstein....

 

Konsekwentne milczenie na temat tegorocznych wydarzeń w Rumunii przerwał wreszcie czołowy as prawicowego dziennikarstwa, Bronisław Wildstein, i w ostatnim (33 z 13 –19 sierpnia) numerze „UważamRze”, poświęcił im długi tekst, zapowiedziany na okładce jako „Zamach stanu w Rumunii”. W artykule przedstawia nam autorską wizję tych wydarzeń, zgodną w zasadzie z obrazem, jaki od kilku miesięcy, prezentuje opinii miedzynarodowej zawieszony prezydent Traian Basescu.

 

Wizja ta, ujmując najkrócej, przedstawia się następująco: jest w Rumunii prawicowy, antykomunistyczny prezydent, prawie kopia ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I jest zły, postkomunistyczny, skorumpowany premier, który nie tylko, że jest podobny do Donalda Tuska, ale nawet się z nim przyjaźni. Zły premier, łamiąc prawo wszędzie, gdzie się tylko da, stara się usunąć z urzędu dobrego prezydenta i nawet doprowadził – wbrew prawu, oczywiście- do zawieszenia go i do referendum państwowego. Po drodze, równie bezprawnie, doprowadził do usunięcia innych najważniejszych urzędników państwowych, w tym marszałków obu izb parlamentu, szefa rumuńskiego odpowiednika IPN itp. Na szczęście, w referendum za usunięciem Basescu opowiedziało się zaledwie nie całe 8 milionów obywateli, ale do quorum 50% + 1 zabrakło kilkadziesiąt tysięcy głosów, wobec tego jest nieważne. To nie przeszkadza premierowi Poncie knuć dalej, aby zmienić wynik referendum i postawić na swoim. Rumunia jest na rozdrożu: jeśli ten zamach stanu się powiedzie, to Rumunia zejdzie z drogi sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i innymi miłującymi pokój krajami i wejdzie w orbitę polityki rosyjskiej, na pasku Putina. Życie prezydenta Basescu jest zagrożone, o czym świadczą pojawiające się w opanowanych przez Pontę mediach niedwuznaczne nawoływania.

 

Cały ten wzruszający obrazek nie wiele ma wspólnego z prawdą. Owszem, nie twierdzę, że Wildstein go zmyślił, ponieważ odpowiada on prawie dokładnie wersji, jaką kolportuje po świecie Basescu w walce o swoje być lub nie być. Nie jest jednak jasne, dlaczego równie nieobiektywny, jednostronny obraz wydarzeń w Rumunii przedstawia wybitny polski dziennikarz?

 

Cóż to bowiem jest „zamach stanu”? Wg Wikipedii to „niespodziewane, często z użyciem siły, przejęcie władzy politycznej w państwie przez jednostkę lub grupę osób, wbrew obowiązującemu prawu. Jest pogwałceniem normalnego toku życia politycznego i porządku instytucjonalnego. Oznacza pozakonstytucyjnąi pozaprawną drogę przejęcia kontroli nad państwem” Czy cokolwiek z tego repertuaru cech zamachu stanu miało miejsce w Rumunii?

 

Victor Ponta został wybrany premierem 10 maja 2012 bezwzględną większością głosów deputowanych. Jako premier nie zaczął, jak to opisuje Wildstein, od czystki we wszystkich instytucjach państwowych, ale od ustawy o nowym prawie wyborczym, w którym zamiast dotychczasowej ordynacji „mieszanej” wprowadził brytyjską procedurę jednomandatowych okręgów wyborczych w systemie First-Past-The-Post, a więc wyborów w jednej turze. Ta ustawa, oznaczająca rzeczywistą reformę państwa, została uchwalona przez większość obu izb parlamentarnych i w niezwykle krótkim czasie, bo już 22 maja 2012, a więc w nie całe dwa tygodnie po objęciu przez Pontę urzędu. O tym niezwykłym wydarzeniu politycznym nie ma w relacji Wildsteina ani słowa!

 

Na zdrowy rozum, można by się spodziewać, że prezydent Basescu, który kilka lat temu był wielkim zwolennikiem JOW i nawet zarządził referendum w tej sprawie, chętnie taką ustawę podpisze! Niestety, prezydenci nie krowy i zmieniają poglądy, nawet o 180 stopni. Traian Basescu, zamiast podpisać zaskarżył nową ordynację wyborczą do Sądu Konstytucyjnego, a ten natychmiast tę ustawę odrzucił. Według posłów i senatorów Basescu dokonał tego wywierając bezprawne naciski na sędziów tego Trybunału, których większość pochodzi z jego nominacji.

 

W tej sytuacji Parlament uchwalił wszczęcie procedury impeachmentu, a więc usunięcia Basescu z urzędu. Zarzucano mu bezprawne wpływanie na Sąd Konstytucyjny, a przy okazji i szereg innych działań, które posłowie uznali za bezprawne. Wbrew temu co pisze Wildstein, Sąd Konstytucyjny uznał, że Parlament ma prawo wszczęcia procedury zawieszenia prezydenta i wyznaczenia terminu referendum powszechnego, które ma decyzję Parlamentu zatwierdzić lub odrzucić. Nie ma tu żadnego działania bezprawnego, naruszania konstytucji i żadnych elementów zamachu stanu, o jakich pisze Wildstein. Tezę o zamachu stanu, kolportowaną przez Basescu, przejęła nawet Komisja Europejska, ale po wizycie premiera Ponty w Brukseli i wyjaśnieniu wszystkich aspektów prawnych, musiała się w tego zarzutu wycofać. Było to już dwa miesiące temu, dziwne, że Bronisław Wildstein o tym nie słyszał!

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Strona Ruchu JOW

Pomóż wprowadzić JOW przekaż darowiznę

JOW na facebooku

jow.pl
jow.pl
jow.pl

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @dodam OK J
  • @dodam Miło Cię słyszeć, a sceptycyzm i ostrożność jak najbardziej wskazane. Koledzy...
  • Libicki Pański tekst, to piękny popis sofistyki, czyli wywracania kota ogonem.Niech Pan się...

Tematy w dziale