Vivat , maj, 3 maj, dla Polaków błogi raj. Słowa pieśni sławiącej uchwalenie Konstytucji 3 Maja oddają nastrój jaki panował w obozie politycznym, który doprowadził do przyjęcia tego epokowego dokumentu.
Przez ponad dwieście lat data ta stała się symbolem polskiego patriotyzmu, polskiego ducha zawsze wypełnionego przywiązaniem do niepodległości Ojczyzny i wolności osobistej.
Trudno zatem dziwić się, że gdy Polska wpadała w niewolę zawsze zakazywano świętowania tego dnia.
Od ponad dwudziestu lat żyjemy w czasach korzystania z wolności. Stała się ona dla nas czymś tak oczywistym i naturalnym, że nawet nie mamy ochoty na jej celebrowania i świętowanie. W uroczystościach organizowanych przez władzę publiczną bierze udział zwykle garstka osób, ale nie widać też oznak spontanicznej radości z faktu, że możemy przeżywać kolejną rocznicę wielkiej chwały naszego narodu. Kilka lat temu Premier Donald Tusk powiedział wprost – zbliża się długi majowy weekend, dni wolne i życzył nam udanego grillowania.
Gdy święto traci swoją treść i wymiar emocjonalny staje się puste, bo rzeczywiście przestaje się różnić od innych wolnych dni. W takim nastroju luzu można podłożyć pod nie każdą treść.
I ciekawa rzecz zdarzyła się 3 maja u nas, na Mazurach, w Szczytnie gdzie właśnie 3 maja odznaczano kombatantów za udział w wielkiej wojnie ojczyźnianej 1941-45 orderami w formie czerwonej gwiazdy. Odznaczenia przyznał Prezydent Federacji Rosyjskiej. No cóż, dlaczego nie - 3 maja blisko 9 maja i wobec tego można „przy okazji” wręczyć ordery co podniesie rangę organizowanej uroczystości.


Komentarze
Pokaż komentarze