Lekarz ze Szczecina, medialna gwiazda SLD Bartosz Arłukowicz poprosił o zapisanie go do Platformy Obywatelskiej. Poseł miał opinię najbardziej wygadanego w formacji , której przewodzi znacznie mniej błyskotliwy ale również pochodzący ze Szczecina Wojciech Napieralski .
W PO poseł Arłukowicz będzie musiał bardzo ostro rywalizować z innymi mądrymi i wygadanymi nowymi koleżankami i kolegami aby osiągnąć pozycję , która zaspokajałaby jego ambicje.
Na dobry początek Donald Tusk obiecał świeżemu nabytkowi partii pierwsze miejsce na liście Platformy Obywatelskiej w tym jakże bogatym w polityczne talenty – Szczecinie . Z takiego obrotu rzeczy najbardziej cieszą się z pewnością zachodniopomorscy działacze PO .
Wielu zbierało się już do walki o liderowanie lokalnej liście , a tu proszę, Pan Premier spory szybko rozstrzygnął i na jedynkę wstawił człowieka , który jeszcze kilka dni temu był po drugiej stronie politycznej barykady i ostrych razów ani Platformie, ani Rządowi, ani samemu Premierowi nie żałował , oj nie żałował. Teraz ma być ministrem w tym Rządzie.
Wcześniej Arłukowicz z SDPL przeniósł się do SLD a teraz dalej do Platformy Obywatelskiej. Zaczął od małego przez średniego do dużego - dobry kierunek . Świadczy ,że Poseł potrafi zadbać o swoje prywatne miejsce w polityce.
Bez wątpienia będzie musiał uwiarygodnić się w PO. Można się zatem spodziewać ,że swoim wprawnym językiem będzie przykładał swoim niedawnym koleżankom i kolegom z Lewicy. Chyba ,ze traktuje swoja osobę jako most, który ostatecznie i oficjalnie zasypie historyczne podziały miedzy obozami politycznymi którym patronują generał Jaruzelski i Lech Wałęsa.
Część prasy donosi również ,że definitywnie rozpada się PJN. Joanna Kluzik- Rostkowska i Elżbieta Jakubiak – liderki tej formacji szukają miejsca na innych listach. Eksperyment przeprowadzony na złość Jarosławowi Kaczyńskiemu zakończył się całkowitą klapą . Po raz kolejny okazało się, że niechęć do Prezesa to o wiele za mało aby tworzyć partię polityczną.
Choć trzeba przyznać że w swoim krótkim żywocie PJN zanotował bez wątpienia dwa sukcesy. Poważnie zaszkodził Prawu i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych i umożliwił Platformie ograniczenie finansowania partii politycznych. Do historii zatem się wpisał , teraz liderzy mają prawo poprosić o zapłatę tych w których interesie działali.
Zbliża się pojedynek gigantów polskiej sceny politycznej Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej. Przed bitwą jest czas zagończyków , którzy pracują dopiero na swoją mołojecką sławę. Potem na pole wychodzą pułki ciężkiej jazdy i artyleria….


Komentarze
Pokaż komentarze