Minister Radosław Sikorski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej stwierdził , że PiS i PO mają inne propozycje cywilizacyjne oraz, że pierwszą partie popierają ponuracy, a drugą optymiści.
Oczywiście powraca też teza naczelna – całe polskie zło zawdzięczamy ciemnym stronom osobowości Jarosława Kaczyńskiego.
To się nazywa dogłębna analiza polityczna polskiej sceny politycznej! Myślę, że stronnictwa polityczne powinno porównywać się przede wszystkim według podejmowanych działań lub zaniechań takich działań, skutków jakie przynoszą, determinacji w realizacji przyjętych programów, wiarygodności osób jakie są twarzami konkretnych formacji . Radosław Sikorski woli jednak o polityce mówić tak jakby była magią tworzoną przez bajkopisarzy.
Wobec tego poszukajmy choć kilku różnic pomiędzy głównymi polskimi partiami politycznymi.
Zacznijmy od stosunku do państwa i publicznej własności:
- PiS chce państwa zachowującego pieczę nad strategicznymi sferami życia publicznego,
- PO w państwie widzi anachroniczny wehikuł, który trzeba eliminować gdzie tylko się da.
Podajmy przykłady działań PO w tym zakresie: idiotyczna ustawa o redukcji administracji rządowej o 10%, siłowa wyprzedaż publicznego majątku - ostatnia propozycja sprzedaży kolejnego pakietu akcji PZU inwestorom instytucjonalnym czyli konkurencji, doktrynerska wiara w powszechną społeczną skuteczność pseudo liberalnych rozwiązań.
Podejście do człowieka:
- Prawo i Sprawiedliwość uważa, że nas, Polaków powinno jak najwięcej łączyć. Władza publiczna powinna działać tak, aby obywatele identyfikowali się ze wspólnotą oraz czuli odpowiedzialność za wspólne dobro. Kiedyś mówiło się o wartościach republikańskich.
- dla Platformy przestrzeń publiczna to obszar, na którym przede wszystkim mają realizować się interesy indywidualne - kariery i bogactwa.
I jeszcze jedna sprawa.
Optymizm Platformy widać bardzo dobrze w manifestacyjnie prezentowanej wierze, że nam wszystko się uda, nam wszystko wolno, nam nic złego stać się nie może, jesteśmy pod wszechogarniającym parasolem przyzwolenia społecznego.
Tak myśleli tak Miro, Rychu, Zbycho, uzgadniając kształt ustawy hazardowej.
Tak myśleli działacze Platformy z Wałbrzycha poprawiając wyniki wyborów.
Tak myślała posłanka Beata Sawicka rozmawiając o działkach na Helu, tak myśli Stefan Niesiołowski i jemu podobni przekraczając elementarne normy przyzwoitego zachowania.
Tak myślą panie Minister Kopacz, Hall i Fedak demolując sfery publiczne, które zostały im powierzone. Tak myśli cały Rząd gdy prowadzi Polskę do katastrofy finansowej.
Można napisać gigantyczną listę przykładów radosnego optymizmu działaczy Platformy Obywatelskiej.
Na koniec przypomnę jeszcze jeden przykład działania optymistów z Platformy Obywatelskiej: tegoroczna podwyżka podatków. Ponuraki z Prawa i Sprawiedliwości za swoich rządów podatki obniżyli.
No cóż, na Titanicu najwięcej optymizmu wykazała orkiestra. Do końca bawiła pasażerów piękna muzyką tyle, że mało kto przeżył.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)