Przed "ofensywą terenową". Spotkanie Premiera z KP PO, Sejm - Sala Kolumnowa - 15 listopada 2012.
Przed "ofensywą terenową". Spotkanie Premiera z KP PO, Sejm - Sala Kolumnowa - 15 listopada 2012.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
670
BLOG

Platforma ściąga od PiS!

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 32

  

 
W całej tej operacji mam tylko jedną wątpliwość. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w stosunku do Platformy atmosfera społeczna jest dziś inna niż w latach 2007 czy 2011. Trudniejsza. Bardziej wymagająca. Wielu moich kolegów chyba jeszcze nie zdało sobie z tego sprawy. Nie rozumieją tego. Być może pierwszy raz od lat staną przed salą, w której zgromadzeni ludzie będą w większości przeciwko nim. Będą atakować za błędy słuszne, niesłuszne i wydumane, ale będą.
 
         Parlamentarzyści PO ruszają w teren. Będą zaopatrzeni w plakaty, ulotki, prezentacje. Mają w krótkim czasie spotykać się z wyborcami. W każdej gminie.
        
Pomysł uważam za bardzo dobry. Nie Platforma go jednak wymyśliła. Tę koncepcje już wcześniej wymyślił PiS. Bo w PiSie w 2005 – w drugiej turze wyborów prezydenckich – każdemu parlamentarzyście wręczono listę gmin z jego okręgu. Poseł czy senator miał być w każdej takiej gminie.  Ze spotkania miał być raport i dokumentacja fotograficzna. To samo miało być wyborach samorządowych w 2006. I było.
        
Od kiedy jestem w Platformie zawsze powtarzam, że niektóre metody PiS trzeba kopiować. Zwłaszcza tę metodę. Nie wiem czy to na skutek moich uwag czy nie, ale wreszcie tę metodę skopiowano. To dobrze. To się chwali. Brawo! To jest dobre kopiowanie PiS!
 
         W całej tej operacji mam tylko jedną wątpliwość. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w stosunku do Platformy atmosfera społeczna jest dziś inna niż w latach 2007 czy 2011. Trudniejsza. Bardziej wymagająca. Wielu moich kolegów chyba jeszcze nie zdało sobie z tego sprawy. Nie rozumieją tego. Być może pierwszy raz od lat staną przed salą, w której zgromadzeni ludzie będą w większości przeciwko nim. Będą atakować za błędy słuszne, niesłuszne i wydumane, ale będą. To będzie dla wielu kolegów pierwsze takie doświadczenie. Trzeba im to uświadomić. Trzeba ich na to przygotować, że taki atak trwa zwykle ze 20 minut i jeśli się go przetrzyma, to dalej już spotkanie przebiega spokojnie. Miejmy nadzieje, że koledzy to zrozumieją, że dadzą sobie radę. Że dzięki temu akcja się uda. Bo PiSowi, od którego to kopiujemy, przynajmniej raz się udało.
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka