Opinia Rzepowego portalu o tym, że czyjkolwiek flirt z PSL jest obciążeniem, jest odbiciem jakichś wewnętrznych awantur w redakcji. Jakichś walk między „niepokornymi” a na przykład Bartoszem Węglarczykiem – nowym wice naczelnym Rzeczpospolitej.
Afiliowany do Rzepy portal Wsieci.pl (co powtórzyła i sama Rzepa), napisał, że oczerniam Pawła Kowala. Oczerniam go, bo piszę, że może wystartować do Europarlamentu z list PSL: (http://wsieci.rp.pl/artykul/891373,953660-Jan-Filip-Libicki--Pawel-Kowal-europoslem-PSL.html). Konstatacja to – przyznam szczerze – dość zaskakująca. Dlaczego? Z dwóch powodów:
Pierwszy jest taki, że nie wiadomo dlaczego przypuszczenie, iż Piechociński mógłby wpaść na taki pomysł, a Kowal go przyjąć, miało by mieć charakter defamacyjny? Czy Kowal ma coś za uszami? Coś go obciąża? Nie! Wręcz przeciwnie! Toż to facet o wizerunku, jakiego pożądała by każda – chcąca wzmocnić swe notowania – partia polityczna!
Kowal więc raczej nie obciąża PSL. A PSL Kowala? Też chyba nie! Przecież – tak zwana Największa Partia Opozycyjna – wielokrotnie na sejmowym gruncie z nim współpracowała! W tej i poprzednich kadencjach. Więcej nawet, przecież to nie kto inny jak Jarosław Kaczyński wpadł na genialny pomysł wciągnięcia w 1989 roku do rządu Mazowieckiego nie PSLu, ale jego sojuszniczego wobec PZPR poprzednika, ZSL. I wszyscy uważali to za znakomity pomysł, a nie za rysę na wizerunku prezesa PIS. Za coś, co miałoby kłaść się na nim czarnym cieniem. Czemu więc ja miałbym – sugerując jego start z PSL – oczerniać Pawła Kowala? Dalibóg nie wiem! Toż jeśliby do tego doszło, byłoby to normalne przyjęcie oferty politycznej!
Powód może być więc inny. Jaki? Ano taki, że opinia Rzepowego portalu o tym, że czyjkolwiek flirt z PSL jest obciążeniem, jest odbiciem jakichś wewnętrznych awantur w redakcji. Jakichś walk między „niepokornymi” a na przykład Bartoszem Węglarczykiem – nowym wice naczelnym Rzeczpospolitej. Czy to jest przyczyna opinii, że oczerniam Europosła Kowala? Moim zdaniem tak!
Tu polityka zaczyna swój dzień:www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (22)