fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1723
BLOG

Wyborcy centrowi nie są debilami. A PiS siedzi w kabarecie…

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 61
 
Kochani członkowie Największej Partii Opozycyjnej! Wyborcy centrowi debilami nie są, ale ktoś tu jednak uważa was za debili! Albo przynajmniej uważa, że gracie w jego osobistym, prywatnym kabarecie!  Skoro bowiem Prezes może zawiesić kogoś, o kim nie wie czy istnieje, równie dobrze może w prawach członka zawiesić was! Albo nie przymierzając Marię Konopnicką. I pewnie z równym żarem i wiarą będziecie do upadłego bronić tej decyzji. Tak jak bronicie tezy o „zbrodni wręcz niesłychanej”….
 
Pisałem ostatnio o kabarecie. Pisałem o tym w kontekście Piotra Zaremby. Że jak już ta straszna władza rozprawi się z „niepokornymi” żurnalistami to zajęcie będzie dla niego jak znalazł! (http://jflibicki.salon24.pl/464263,zarembowie-ponad-regulami).
 
Nie przypuszczałem jednak, że kabaret ten założy Jarosław Kaczyński. Z pełną premedytacją – i delikatnie mówiąc lekkim podejściem do nich samych – założy go dla swoich partyjnych kolegów. Co to za kabaret? Oto wczorajsza Rzepa przyniosło dwie informacje o PiSie.
 
Pierwsza była pióra Wojciecha Wybranowskiego. Otóż opisywał on, że w PiSie szykuje się „nowe otwarcie” (http://www.rp.pl/artykul/954554.html?print=tak&p=0). Że spin doktorzy proponują partii nowy, merytoryczny język. Że pisowscy spikerzy  poszczególnych komisji mają przygotować merytoryczną krytykę ministrów rządu Tuska. Że expose technicznego premiera Glińskiego ma się zamienić w merytoryczną prezentację słabości tej ekipy. Przy tej okazji Wybranowski przywołuje poprzednie merytoryczne kongresy PiS: z Krakowa (2009) i Poznania (2010).
 
Otóż na krakowskim kongresie byłem (na poznańskim już nie, a został on zorganizowany w moim mieści właśnie dlatego, że po naszym szczęśliwym opuszczeniu tej partii, została w nim spalona ziemia) i pamiętam co mówił wtedy Jarosław Kaczyński. Mówił otóż – i uderzyła mnie wtedy niezwykła trafność tej uwagi – że po zaborach, wojnach i komunie, Polacy nie chcą już języka walki. Chcą spokoju – jak Niemcy, Szwedzi czy Holendrzy. Jak długo – w praktyce – szef PiS stosował się do tych słów?  Jakieś 2 miesiące!
 
Potem była kampania prezydencka – i znów to samo. Dziś nie minął nawet miesiąc od czasu gdy opinia o „niesłychanej wręcz zbrodni” i wywiad dla URze kompletnie zniszczyły coś, co można by nazwać „efektem Glińskiego, a kręgi kierownicze PiS znów z pompą ogłaszają „otwarcie na centrum”.
 
Otóż Szanowni Panowie z PiS! Wyborcy centrowi nie są debilami! Aż tak krótkiej pamięci nie mają! Oni dobrze pamiętają o „niesłychanej wręcz zbrodni” i losie biednego profesora Glińskiego. Liczenie na to, że po raz 156, tym samym
 chwytem zrobicie ich w bambuko jest dla nich po prostu obraźliwe. Była taka szansa w 2010 roku. Szansa ostatnia. I ona definitywnie przepadła!
 
I informacja druga Informacja iście kabaretowa. Otóż jak – w innym miejscu – donosi ta sama Rzepa, Jarosław Kaczyński zawiesił Artura Nicponia. Członka PiS z Oleśnicy, który na swoim blogu wzywał do referendum czy zabić Donalda Tuska. Otóż Nicpoń nicponiem, ale prezes stwierdził – ni mniej ni więcej – że zawiesił go choć tak naprawdę nie wie czy jest on członkiem jego partii. Czy on w ogóle istnieje… (http://olesnica.naszemiasto.pl/artykul/1625637,olesnica-kaczynski-zawiesza-nicponia,id,t.html)
 
Otóż Kochani członkowie Największej Partii Opozycyjnej! Wyborcy centrowi debilami nie są, ale ktoś tu jednak uważa was za debili! Albo przynajmniej uważa, że gracie w jego osobistym, prywatnym kabarecie!  Skoro bowiem Prezes może zawiesić kogoś, o kim nie wie czy istnieje, równie dobrze może w prawach członka zawiesić was! Albo nie przymierzając Marię Konopnicką. I pewnie z równym żarem i wiarą będziecie do upadłego bronić tej decyzji. Tak jak bronicie tezy o „zbrodni wręcz niesłychanej”….
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień:www.300polityka.pl
 

  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (61)

Inne tematy w dziale Polityka