Kto będzie tworzył rząd na uchodźctwie? Premier już jest. To pewnie będzie profesor Gliński. Sam profesor Legutko pewnie obejmie emigracyjny resort kultury bądź edukacji, ale kto obejmie inne działy? Tego nie wiem, ale na pewno szybko się tego dowiemy. Jak już jest emigracja to musi być i emigracyjny rząd. Panie Profesorze, do pracy czas. Najwyższy czas!
Europoseł Marek Migalski napisał jakiś czas temu, że Polskę trzeba podzielić. Trzeba podzielić ją tak, jak po II Wojnie Światowej podzielono Niemcy – na NRD i RFN (http://migal.salon24.pl/461126,polske-trzeba-podzielic-jak-kiedys-niemcy-i-koree).
Kiedy czytałem jego tekst to miałem wrażenie, że napisał go dla hecy. Dla zwyczajnego poklasku. Wiadomo jak zaostrzył się ostatni spór w Polsce. Spór choćby trotylowy. Wydawało mi się jednak, że taki podział to fikcja. Że to licencja poetica.
Myliłem się. To Migalski miał rację! Może miał w tej sprawie lepsze informacje? Może rozmawiał z kolegą z europejskich ław, profesorem Ryszardem Legutko? Wiele na to wskazuje, że to właśnie ta druga teza może być prawdziwa. Oto bowiem zasłużony krakowski profesor – a dziś także dolnośląski europoseł – ogłosił ni mniej ni więcej, tylko tyle, że Polska jest krajem okropnym. Że przykro jest tu mieszkać. A o owej profesorskiej konstatacji poinformował oczywiście – zawsze stojący po stronie prawdy – internetowy portal (http://wpolityce.pl/wydarzenia/41624-przykro-codziennie-dowiadywac-sie-o-kolejnych-obrzydliwosciach-wladzy-piec-pytan-do-prof-legutki).
Jak to przeczytałem, to najpierw się zdumiałem, a potem zacząłem się zastanawiać, gdzie z tego „okupowanego” kraju chce emigrować znany profesor, za nim pewnie dziesiątki polityków i zwolenników partii Prezesa? Berlina Zachodniego już nie ma. Monachium i Wolnej Europy też nie. No więc co to ostatecznie będzie za miejsce? Myślę, myślę i chyba – biorąc pod uwagę krakowskie konotacje Ryszarda Legutki wychodzi na to– że może to być po prostu Wzgórze Wawelskie. Wzgórze, któremu trzeba będzie nadać status eksterytorialny.
I pytanie drugie. Kto będzie tworzył rząd na uchodźctwie? Premier już jest. To pewnie będzie profesor Gliński. Sam profesor Legutko pewnie obejmie emigracyjny resort kultury bądź edukacji, ale kto obejmie inne działy? Tego nie wiem, ale na pewno szybko się tego dowiemy. Jak już jest emigracja to musi być i emigracyjny rząd. Panie Profesorze, do pracy czas. Najwyższy czas!
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (22)