Jak temu przeciwdziałać? Recepta wydaje mi się prosta. Wykonać kilka posunięć, których pro przedsiębiorczość, pro samorządowość i pro wolnościowość będzie tak oczywista, że każda z osób, którą ostatnio spotkałem, będzie mogła je wymienić o każdej porze dnia i nocy. Tak można najłatwiej skonsumować pożywkę, na której zjedzenie – wychodząc z SLD – chyba liczy Marek Siwiec…
Marek Siwiec ogłosił, że opuszcza Sojusz Lewicy Demokratycznej. Informacja ta jest dość zaskakująca, ale moim zdaniem może mieć tak naprawdę trzy przyczyny. Trzy powody.
Pierwszy jest taki – ale najmniej prawdopodobny – że Siwiec zwyczajnie zmęczył się polityką. Po 23 latach ma po prostu dosyć. Osobiście nie wierzę w taki powód jego rezygnacji.
Drugi powód może być taki, że były minister Aleksandra Kwaśniewskiego jest za bliższą współpracą Ruchem Palikota. Że tam widzi przyszłość Lewicy i jego ruch jest właśnie ruchem ku tej przyszłości. Czy uważa, że SLD skłoni w ten sposób do współpracy z Winiarzem z Biłgoraja? Czy właśnie uważa, że go nie skłoni i postanawia wesprzeć go samodzielnie? Trudno powiedzieć. Każdy z tych wariantów jest możliwy.
Jest wreszcie wariant trzeci. Jest wariant, który przychodzi mi do głowy po moich ostatnich terenowych spotkaniach z wyborcami. Wariant, że wielu samorządowców i przedsiębiorców zgłasza pretensje do koalicji. Że jest za mało pro samorządowo, za mało pro przedsiębiorczo, za mało debiurokratycznie. Takie przekonanie formułowane w dość spokojnym tonie, jest jednak podczas tych spotkań raczej powszechne. Jeśli więc słyszę, że Paweł Piskorski i Leszek Balcerowicz chcą tworzyć jakąś nową partię, Marek Siwiec odchodzi z SLD, a gdzieś tam nad tym wszystkim unosi się patronalny duch Aleksandra Kwaśniewskiego to myślę sobie, że te wszystkie osoby liczą na to pewne niezadowolenie. Liczą na to, że to może być pożywka ich nowego przedsięwzięcie.
Jak temu przeciwdziałać? Recepta wydaje mi się prosta. Wykonać kilka posunięć, których pro przedsiębiorczość, pro samorządowość i pro wolnościowość będzie tak oczywista, że każda z osób, którą ostatnio spotkałem, będzie mogła je wymienić o każdej porze dnia i nocy. Tak można najłatwiej skonsumować pożywkę, na której zjedzenie – wychodząc z SLD – chyba liczy Marek Siwiec…
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (46)