Dlaczego więc Prezes milczy? Jeśli przyczyny tego milczenia nie mają podłoża osobistego to naprawdę zdumiewające jest to, że w tej sprawie nikt Jarosława Kaczyńskiego nie pyta, a on milczy. To jest zaskakujące. Może pora go wreszcie zapytać?
Nie, nie chodzi mi o prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie. Chodzi mi o Prezesa PiS. Trwa bowiem dyskusja o uzasadnieniu wyroku wydanego przez sędziego Igora Tuleyę. Wczoraj wypowiedziały się autorytety prawnicze, ale także druga strona. W poniedziałek Mariusz Kamiński zapowiedział, że będzie się domagał wobec sędziego konsekwencji dyscyplinarnych.
Wypowiadają się więc wszystkie strony, ale szczególnie aktywny jest tutaj Zbigniew Ziobro. Zadziwiające jest jednak to, że w całej tej sprawie milczy prezes PiS Jarosław Kaczyński. Od niego nie słyszymy żadnej opinii, a przecież cała sprawa Doktora G. jest konsekwencją działań jego rządu. Jego linii. Jego polityki. I to niezależnie od tego czy politykę tą oceniamy pozytywnie, czy negatywnie. Dlaczego więc Prezes milczy? Jeśli przyczyny tego milczenia nie mają podłoża osobistego to naprawdę zdumiewające jest to, że w tej sprawie nikt Jarosława Kaczyńskiego nie pyta, a on milczy. To jest zaskakujące. Może pora go wreszcie zapytać?
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (104)