To zupełnie tak, jak słynny nie zamknięty dach podczas deszczu na Stadionie Narodowym. Co z tego, że może to nie Ministra Mucha podjęła tą decyzję. Że pewnie podjął ją delegat FIFA. Dach i tak nadszarpnął wizerunek Ministry i nawet całego rządu. Tak samo jest z ministrem spraw zewnętrznym Jackiem Cichockim.
Dziś rano, w programie jeden na jeden w TVN24, minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki bronił policjantów. Bronił anty terrorystów, którzy wzięli udział w akcji policyjnej w Sanoku. Tymczasem sytuacja jest nie do obrony. I nie można jej obronić nie dlatego, że anty terroryści na ulicy Cegielnianej zrobili jakiś błąd. Nawet, jeśli wszystko było w porządku, to minister Cichocki i tak jest na z góry straconej pozycji. Jest na straconej pozycji ze względu na krążący w internecie filmik. Filmik pokazujący jak jeden z anty terrorystów zawisł na niewielkim płocie. Zawisł niczym nieporadny uczeń na gimnastycznym koźle podczas lekcji wf-u. Co by Cichocki nie powiedział, ten obraz i tak – w szerokim odbiorze – kompromituję policję (http://www.youtube.com/watch?v=7p0tELoRBPo).
To zupełnie tak, jak słynny nie zamknięty dach podczas deszczu na Stadionie Narodowym. Co z tego, że może to nie Ministra Mucha podjęła tą decyzję. Że pewnie podjął ją delegat FIFA. Dach i tak nadszarpnął wizerunek Ministry i nawet całego rządu.
Tak samo jest z ministrem spraw zewnętrznym Jackiem Cichockim. Broniąc policjantów z Sanoka, i tak - w społecznym odczuciu - walczy z nie zamkniętym dachem na Basenie Narodowym.
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (17)