Jak obejrzałem ten film, to pomyślałem sobie, że na Nowogrodzkiej musieli już nad tym pomyśleć. A może dopiero myślą? Myślą jak ze zdjęć o historii PiSu powycinać Miśka Kamińskiego.
Przeglądając internet natrafiłem na filmik ze stycznia zeszłego roku. Filmik ze spotkania w Klubie Ronina. Jest to spotkanie z autorkami filmu „Mgła” oraz głównymi bohaterami tego obrazu (http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=engy9QpEXIk&feature=endscreen).
Filmik jak filmik. Opowieść jak opowieść. Ciekawe jest jednak jedno zdanie z tego filmu. Otóż w jego 27 minucie, gdy mowa jest o tym, jak Jacek Sasin opowiadał o pomyśle wawelskiego pochówku prezydenta, mamy do czynienia z pewną ciekawostką. Otóż gdy pojawia się informacja, że to Miś Kamiński wymyślił wawelski pochówek – co w filmie utrzymuję właśnie Sasin – Joanna Lichocka zaczyna osłabiać wydźwięk tej informacji. Mówi, że ten pomysł krążył już wcześniej. Że być może to nie Kamiński jest jego autorem.
Może tak rzeczywiście było. Nie wiem. Ale jakoś tak dziwnie wypowiedź ta harmonizuje mi z krakowskim Zjazdem PiS z roku 2009. Wtedy to też mieliśmy do czynienia z ciekawym wydarzeniem. W kuluarach Zjazdu rozprowadzano wówczas album o historii Prawa i Sprawiedliwości. Album bogato ilustrowany. Jakoś tak dziwnym trafem, na tych historycznych zdjęciach nie było nikogo, kto wcześniej PiS tworzył, a wówczas w PiSie nie był. Nie było Marka Jurka. Nie było Kazimierza Marcinkiewicza. Ani Kazimierza Michała Ujazdowskiego – wówczas poza partią. I tak dalej i tak dalej.
Może jestem nadwrażliwy. Może nie mam racji. Ale jak obejrzałem ten film, to pomyślałem sobie, że na Nowogrodzkiej musieli już nad tym pomyśleć. A może dopiero myślą? Myślą jak ze zdjęć o historii PiSu powycinać Miśka Kamińskiego.
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (27)