profesor Władysław Bartoszewski, 1922 - 2015.
profesor Władysław Bartoszewski, 1922 - 2015.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1006
BLOG

Jak ciekawie upamiętnić profesora Bartoszewskiego?

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 55

Ta pamięć o profesorze powinna mieć charakter instytucjonalny. A naprawdę trudno znaleźć lepszy sposób na jej instytucjonalizację niż podniesienie rangi i wzmocnienie instytucji, która w ogromnym stopniu jest jego dzieckiem. Która, po zakończeniu wypłat tych świadczeń – przyjmując imię zmarłego profesora i stając się instytucją rządową, najlepiej podległą bezpośredni premierowi – stała by się efektywnym i skutecznym narzędziem szerokiego pojednania. Polsko – niemieckiego, polsko – rosyjskiego, polsko – ukraińskiego czy żydowskiego. A może i narzędziem skutecznego, naszego przeciwdziałania takim wpadkom jak ta, jaką popełnił ostatnio szef FBI?

Dziś jeszcze raz o profesorze Bartoszewskim. O tym jak go upamiętnić. Bo, że upamiętnić go trzeba, należy i musimy jest dla mnie oczywiste. Pytanie tylko jak? Otóż moim zdaniem jest na to przynajmniej jeden, bardzo ciekawy pomysł. Pomysł dotyczący Fundacji Polsko – Niemieckie Pojednanie.

Fundacja ta przez lata zajmowała się wypłatami niemieckich dobrowolnych świadczeń dla polskich robotników przymusowych z czasów II Wojny Światowej. Dziś – po zakończeniu tego procesu – działa realizując różnorakie, doraźne projekty społeczne.

Profesor był pierwszym przewodniczącym jej rady. Dlaczego? Bo to ona świadczyła pomoc ofiarom okupacji niemieckiej, nadal dokumentuje ich cierpienia i działa wciąż na rzecz pojednania polsko - niemieckiego, współpracowała wreszcie z profesorem również w kwestiach żydowskich.

Ta pamięć o profesorze powinna mieć charakter instytucjonalny. A naprawdę trudno znaleźć lepszy sposób na jej instytucjonalizację niż podniesienie rangi i wzmocnienie instytucji, która w ogromnym stopniu jest jego dzieckiem. Która, po zakończeniu wypłat tych świadczeń – przyjmując imię zmarłego profesora i stając się instytucją rządową, najlepiej podległą bezpośredni premierowi – stała by się efektywnym i skutecznym narzędziem szerokiego pojednania. Polsko – niemieckiego, polsko – rosyjskiego, polsko – ukraińskiego czy żydowskiego. A może i narzędziem skutecznego, naszego przeciwdziałania takim wpadkom jak ta, jaką popełnił ostatnio szef FBI?

Nie znałem profesora blisko. Rozmawiałem z nim ze trzy razy. Ale chyba z takiej instytucji, służącej takim celom, instytucji, którą założył i która była by skutecznym narzędziem do realizacji tych celów w ręku polskiego premiera cieszyłby się najbardziej.  

Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl

Poznań 2.0 - najważniejsi w jednym miejscu - bo informacja nie musi być nudna 

http://miastopoznaj.pl/

Wielkopolski Portal Osób Niepełnosprawnych – www.pion.pl

www.facebook.com/flibicki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Rozmaitości