Blog
Jerzy Lackowski
Jerzy Lackowski
Jerzy Lackowski redaktor
55 obserwujących 118 notek 166121 odsłon
Jerzy Lackowski, 19 września 2014 r.

Szkoła bierności i schematyzmu

 

Wszelkie analizy jakości kształcenia w polskich szkołach pokazują, iż wyraźna większość naszych uczniów ma poważne problemy z radzeniem sobie z zagadnieniami o niestandardowym charakterze, które wymagają przeprowadzenia samodzielnego rozumowania. Ostatnio poznaliśmy, wręcz dramatycznie wyglądające, wyniki przeprowadzonej przed wakacjami wśród piątoklasistów przez Instytut Badań Edukacyjnych diagnozy umiejętności matematycznych. Oto okazało się, iż w zadaniach sprawdzających umiejętności rozumowania matematycznego 37% uczniów miało zerowy wynik, a ok. 31% uzyskało tylko 1 pkt. Maksymalnie każdy uczeń mógł uzyskać siedem punktów, taki wynik miało mniej niż 1% dzieci, a wyniki cztery i więcej punktów ledwie ok. 12,5%, czyli w miarę dobrze wypadł w badaniach tylko co ósmy uczeń. Takie wyniki powinny wstrząsnąć wszystkimi ludźmi odpowiedzialnymi za stan polskiej edukacji. Pokazują one bowiem do czego prowadzi lansowany w Polsce model kształcenia, opartego na absolutnie zminimalizowanych wymaganiach oraz ciągłym ćwiczeniu schematycznych, typowych zadań i problemów, najczęściej pod kątem przyszłych egzaminów zewnętrznych. W efekcie zamiast rozbudzania uczniowskich zainteresowań i pasji mamy przysłowiową „realizację materiału”, która zawsze ma fatalny skutek dla uczniów. Warto przypomnieć, że w populacji dzieci pięcioletnich zainteresowania matematyczne przejawia co drugi malec, a tymczasem im dłużej trwa szkolna nauka tym coraz mniej jest takich dzieci. Innymi słowy, trzeba zauważyć, iż szkoła zamiast rozwijać zainteresowania i talenty uczniowskie skutecznie je tłumi. Uświadomienie sobie tego i odważne zmierzenie się z tym problemem stanowi ogromne wyzwanie dla wszystkich, którym leży na sercu dobra przyszłość Polski. Niestety, politycy i urzędnicy odpowiedzialni za stan oświatowych spraw zdają się tego problemu nie zauważać, albo podejmują działania, które jeszcze pogłębią polski kryzys oświatowy. M.in. w słynnym „nieodpłatnym” elementarzu minister edukacji Joanny Kluzik - Rostkowskiej mamy do czynienia z brakiem pomysłu na wprowadzenie dzieci w matematykę poprzez dobrze zaprojektowane i przemyślane zadania, mogące stanowić dla nich element interesującej zabawy liczbami. Stąd też można mieć poważne obawy, że tam gdzie zawiedzie nauczyciel dojdzie do kolejnych matematycznych porażek, sprawiających, iż dzieci będą starały wyuczyć się pewnych prostych schematów /”wkuć” je/ rozwiązywania zadań i już na etapie edukacji wczesnoszkolnej zaczną traktować matematykę jako jedną z największych szkolnych plag. Niestety później będzie bardzo trudno to zmienić.

Katastrofę matematyczną z towarzyszącym jej lamentem, jakoby była ona niesamowicie trudna, mieliśmy również na tegorocznej maturze. Zresztą na wszystkich egzaminach zewnętrznych i badaniach diagnostycznych uczniowie największe kłopoty mają z matematyką i innymi przedmiotami ścisłymi, pomimo tego, iż na tych pierwszych dominują typowe, standardowe problemy. Jest to niestety przyjmowane w Polsce jako coś absolutnie normalnego, co wynika generalnie z braku zrozumienia przez zdecydowaną większość naszych rodaków znaczenia kształcenia matematyczno – przyrodniczego dla uzyskania autentycznie dobrego wykształcenia, niezbędnego we współczesnym świecie.

Obecny rok szkolny minister edukacji nazwała czasem szkolnictwa zawodowego, stąd też w całym kraju trwają rozmaite konferencje i spotkania osnute wokół związanej z nim problematyki, realizowane są – bardzo często interesujące – projekty w tym obszarze kształcenia. Obawiam się jednak, iż nie przyniosą one wyraźnej poprawy sytuacji w kształceniu zawodowym, gdyż nie zauważono, że trudno rozwijać kształcenie techniczne bez dobrego poziomu edukacji matematyczno – fizycznej. Stąd też można oczywiście w dalszym ciągu zaklinać rzeczywistość i prezentować „sukcesy” związane z wydawaniem unijnych pieniędzy na rozmaite projekty i nie dostrzegać konieczności podjęcia mniej efektownych, ale niezbędnych działań prowadzących do zmiany absurdalnego modelu kształcenia, w którym grzęźnie nasza edukacja, porzucając złudzenia, iż można dobrze nauczać nie stawiając wymagań i nie preferując kreatywnych nauczycieli. Trzeba nieustannie powtarzać, iż bez pokonywania kolejnych wymagań młody człowiek nigdy nie nauczy się pracy nad sobą, nie nauczy się pokonywać własnych słabości, nie będzie potrafił wyznaczać sobie ambitnych celów i następnie dążyć do ich osiągnięcia. Nie można również zapominać, iż wymagania mogą stawiać innym jedynie osoby, które same sobie stawiają wymagania, a interesujące sytuacje dydaktyczne mogą tworzyć jedynie nauczyciele będący pasjonatami nauczanych dziedzin. Skądinąd zamiast ogłaszania takiego bądź innego „roku” minister edukacji powinna podjąć wreszcie odważne i skuteczne działania premiujące takich właśnie nauczycieli.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Doktor nauk humanistycznych, absolwent fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Jagiellońskim, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ. W latach 1990 - 2002 wojewódzki kurator oświaty w Krakowie, były doradca parlamentarnych komisji edukacyjnych, w latach 1998 - 2001 członek Rady Konsultacyjnej MEN ds. Reformy Edukacji, w latach 1990 - 2002 radny Miasta Krakowa, były wiceprzewodniczący wojewódzkiego krakowskiego Sejmiku Samorządowego. Członek zespołu edukacyjnego Rzecznika Praw Obywatelskich /w latach 2003 - 2010/. Kieruje pracami Komitetu Obywatelskiego "Edukacja dla Rozwoju". Autor projektu "Szkoła obywateli". Zajmuje się badaniami efektywności funkcjonowania systemów oświatowych i szkół, jakości pracy nauczycieli, zasad finansowania edukacji ze szczególnym uwzględnieniem możliwości wprowadzenia do niej mechanizmów rynkowych.

image

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @OPORTUNISTA Bardzo dobrze opisał Pan fundamentalną wadę naszej edukacji, czyli oderwanie od...
  • @JCE Po lekturze Pana komentarza mam nieodparte wrażenie, iż bardzo nieuważnie przeczytał...
  • @TRAMMER - BLOGERSKA TŁUSZCZA Sądzę, iż kwestia "sześciolatków" będzie początkiem końca...

Tematy w dziale