Otóż od pewnego czasu Polska dostaje obłędu na punkcie organizacji Euro 2012 (razem z Ukrainą). W zachwyt wpadł zarówno poprzedni rząd PiS, jak i obecny PO. Tymczasem organizacja Euro 2012 to takie sarmackie zastaw się, a postaw się.
Popatrzmy chwilkę logicznie: oczywiście, splendor jest. Oto Polska organizuje Euro. Zaszczyt niewątpliwy. Tylko, czy na coś potrzebny nam? Twierdzę, że nie.
Z Euro 2012 nie będzie żadnych zysków, ale same straty!!!
Spróbujmy to uzasadnić.
1. W związku z Euro musimy wybudować (zmodernizować) ileś tam stadionów. Na to pójdą niebagatelne pieniądze. Oczywiście, nasze, podatników. Jeżeli klub piłkarski chce mieć stadion, to niech go sobie wybuduje, za swoje. Niech szuka sponsorów czy co tam jeszcze. Ale od mojej kieszeni wara. Stadiony powstaną, rozegra się na nich kilka meczy, a co potem? Kto będzie je utrzymywał i z czyich pieniędzy? Bo przecież na siebie nie zarobią. Jednym czy dwoma meczami odpowiedniej rangi w roku? Kpina w żywe oczy.
2. Kto te mecze obejrzy? Załóżmy, hipotetycznie, że 10 mln osób w Polsce jest zainteresowana tymi meczami. Jak stadion ma 50 tyś. miejsc, to z tego pula polska to jakieś 3-4 tysiące. Niech w Polsce rozegranych będzie 10 meczy. To da liczbę kibiców, mogących to na własne oczy obejrzeć rzędu 30-40 tyś. ludzi. A reszta? Rada nierada musi obejrzeć w TV. Wtedy dla nich jeden pies, czy ten mecz jest na stadionie obok ich domu czy w Patagonii. Widzą dokładnie to samo. To, co przekażą kamery. Nie za duże wydatki na frajdę dla góra kiludziesięciu tysięcy ludzi?
3. Ponoć powstaną nowe drogi. Absurd. Droga nie ma być budowana po to, by się jechało na stadion, ale po to, by rozwiązać problemy komunikacyjne. Np. Łódź nie ma stadionu na te igrzyska, a połączenie jej z Warszawą, Poznaniem, Wrocławiem, Krakowem i Gdańskiem jest o wiele bardziej korzystne od budowy drogi pod kątem Euro.
4. UEFA wynalazła maszynkę in fllejto, znaną z fimów z Flipem i Flapem. Otóż kraj organizujący ponosi wszelkie koszty, ale to UEFA decyduje, kto się może z tej okazji reklamować i UEFA za to kasuje pieniądze. To tak, jakbym ja sfinansował zakup samochodu, ale nie ja decyduję, komu go dam i na jakich warunkach będzie z niego korzystał. Tak to każdy potrafi zarabiać. Jak ja kupuję, ale inny płaci.
5. Przybędą turyści i dadzą zarobić. Bzdura totalna. Już teraz ilość turystów w Polsce to około 10 mln rocznie. 10 meczy po 50 tyś. kibiców nic w tym nie zmieni. Gdyby hotelarze widzieli w tym interes, sami, z własnej woli poszerzaliby bazę noclegową. Tymczasem nic takiego się nie dzieje. I nie ma się co dziwić. Jaki klient interesuje hotelarza? Taki, co zostawi pokój takim, jakim go zastał. Jest spokojny, przyjedzie, prześpi się (a niech i kilka dni), zje coś w restauracji hotelowej, zapłaci i wyjedzie. Kibol tych warunków nie spełnia zasadniczo. Prześpi się na ławce w parku, za*ra i za*ika trawniki, zje jakiś kebab. Strach takich do hotelu brać, bo a nuż kilku kibiców z przeciwnych drużyn zrobi zadymę w restauracji hiotelowej płosząc gości. Kibic zasadniczo nie jest oczekiwanym gościem hotelowym. Oczywiście są wjątki, ale to ma niewielki wpływ na bazę hotelową.
6. Transport tych kiboli to same szkody. Zdewastują pociągi lub trzeba będzie dać taką ochronę policyjną, że zabraknie policjantów do potrzebniejszych rzeczy. Raz już jechałem takim pociągiem. Wlazło 20 policjantów i rozsegregowali: pasażerowie normalni na przód składu, kibole na tył. I pociąg dojechał w całości tylko dlatego, że jak jeden zaczął podskakiwać, to go wysadzili prosto w objęcia policji na jakiejś stacji na trasie, siłą. Po co mi te wydatki. Policję utrzymuję ja ze swoich podatków i chę mieć policjanta na patrolu w mieście, a nie gdzieś uganiającą się za kibolem.
Portugalia już to miała i do dziś się zbiera. Po co nam powtórka z rozrywki? Niiech to Euro wezmą sobie Włosi, Hiszpanie, czy kto tam chce. Tam chociaż mają drużyny na poziomie i te stadiony na siebie zarobią. Trochę odstępnego i oddajmy to, jak się nie da, nawet za darmo. Niech się inni bujają. Kilka krajów chciałoby przejąć, ale jakiegoś wielkiego tłumu nie widać. Przejąć chce te kilka krajów, co na tym zarobi. Pozostałe: macie za dużo pieniędzy? No to ich mieć nie będziecie.
18
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)