Blog
joanna.jaszczuk
joanna.jaszczuk
0 obserwujących 5 notek 7218 odsłon
joanna.jaszczuk, 17 kwietnia 2018 r.

Raz jeszcze o 'zdradzieckich mordach'

1859 37 2 A A A
Screen Youtube/Platforma Obywatelska RP, CC BY SA 2.0, Flickr
Screen Youtube/Platforma Obywatelska RP, CC BY SA 2.0, Flickr

Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami”- wykrzyczał z mównicy sejmowej prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński podczas burzliwej debaty sejmowej nad ustawami sądowymi w drugiej połowie lipca ubiegłego roku.

Dlaczego warto wrócić do tych słów dziś, krótko po ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej? Ponieważ, oczywiście, wszystkie ofiary są tak samo ważne, rodzina każdej z nich przeżyła niepowetowaną stratę. Jednak centralną postacią tej niewyobrażalnej tragedii wydaje się właśnie Śp. Lech Kaczyński. Był przecież głową państwa, pierwszym obywatelem, urzędującym prezydentem. 

Prawo i Sprawiedliwość atakowane jest za to, że „robi politykę” na tej tragedii. Różne osoby związane z opozycją nieustannie wykorzystują tragicznie zmarłego prezydenta, aby dokuczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu, roszczą sobie prawo do wypowiadania się o tym, co podobałoby się Lechowi Kaczyńskiemu, a co nie, zarzucają liderowi PiS, że swoją polityką szarga pamięć tragicznie zmarłego brata. Czy mają do tego prawo? Kto tak naprawdę gra katastrofą smoleńską i Lechem Kaczyńskim?

Wydaje się, że osoba Śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego po raz pierwszy została wykorzystana do ataku na jego brata bliźniaka po wyborach prezydenckich w 2010 r. Jak pewnie pamiętamy, wygrał je Bronisław Komorowski, który w II turze zmierzył się z Jarosławem Kaczyńskim. Henryka Krzywonos, legendarna tramwajarka, która była w honorowym komitecie poparcia Komorowskiego z miejsca stała się idolką wielu „młodych, wykształconych i z wielkich ośrodków”. Bynajmniej nie ze względów historycznych... Krzywonos podczas uroczystości upamiętniających bohaterów „Solidarności” w gdańskiej Sali BHP zaatakowała prezesa PiS i jako pierwsza wykorzystała do tego właśnie osobę jego tragicznie zmarłego brata bliźniaka. Henryka Krzywonos wykrzyczała wówczas do prezesa PiS: „Szarga pan pamięć Lecha!” Po swoim wystąpieniu również zebrała brawa. Jej profil na Facebooku zaczął bić rekordy popularności, a media rozpisywały się, że tak jak za komuny zatrzymała tramwaj, tak teraz zatrzymała Jarosława Kaczyńskiego. Lato 2010 r. to również czas ekscesów palikociarni przy krzyżu ustawionym przez harcerzy na Krakowskim Przedmieściu, a także okres, gdy nie milkły jeszcze echa awantury o pochówek Śp. Pary Prezydenckiej na Wawelu, okraszonej obrzydliwą piosenką Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego „Po trupach do celu”. Puściły wszelkie hamulce, wszystkie granice zostały przekroczone.

Miesięcznice i rocznice katastrofy smoleńskiej przez kilka lat odbywały się spokojnie, aż do akcji wkroczyli Obywatele RP. Tak samo jak ci, którzy wyszydzali i atakowali modlących się ludzi, skandowali „Zimny Lech” i „Jeszcze jeden!”, montowali krzyż z puszek po piwie lub wieszali na krzyżu pluszowego misia czy obwieszczali wszem wobec, że „rzygają Smoleńskiem”; Obywatele RP tłumaczą, że to oni bronią pamięci o tragicznie zmarłych, która jest szargana przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS.

Lider Prawa i Sprawiedliwości wytrzymywał to przez wiele lat. Wytrzymywał, gdy politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej „okładali go po głowie” postacią tragicznie zmarłego brata. Wytrzymywał, gdy Obywatele RP przychodzili na miesięcznice z transparentami ze zdjęciem Śp. Prezydenta (lider organizacji, Paweł Kasprzak sam przyznał w jednym z wywiadów, że chodzi tylko o to, aby sprowokować Jarosława Kaczyńskiego), wytrzymywał, kiedy były prezydent Lech Wałęsa domagał się ujawnienia „ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich”, sugerując, że to prezes PiS kazał lądować i w ten sposób sam doprowadził do śmierci brata. Czara goryczy przelała się pod koniec lipca ubiegłego roku.

Niezależnie od tego, jak oceniamy wypowiedź lidera Prawa i Sprawiedliwości podczas burzliwych lipcowych obrad Sejmu,warto te mocne słowa przypomnieć sobie jeszcze raz, w kontekście ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej. A była ona wyjątkowa.

Po ośmiu latach wszystkie ofiary tej ogromnej tragedii doczekały się godnego upamiętnienia. W samym sercu Warszawy stanął pomnik, nie będzie więc już miesięcznic, które tak przeszkadzały opozycji. W czym więc problem?

Ataku na pomnik można było się spodziewać („Banalna bryła w przypadkowym otoczeniu”- pisała 10 kwietnia b.r. „Gazeta Wyborcza”. „Samowola budowlana”- krzyczał Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. „Plagiat!”-wtórował mu partyjny kolega, poseł Krzysztof Brejza). Ataki na Jarosława Kaczyńskiego i polityków PiS najbardziej kojarzonych ze sprawą katastrofy smoleńskiej również są niemal codziennością, ale niektórzy politycy lub autorytety opozycji posunęli się ostatnio nawet do ataku na osobę nieżyjącą, czyli Śp. Lecha Kaczyńskiego.

Opublikowano: 17.04.2018 14:53. Ostatnia aktualizacja: 17.04.2018 15:28.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Witam :) Poprawione :)

Tematy w dziale Polityka