2 obserwujących
11 notek
4727 odsłon
332 odsłony

Bohaterowie upodleni

Wykop Skomentuj2

To będzie notka o książce, która wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałem coś, co wywoływałoby tak intensywne emocje. Gdyby ktoś mnie zapytał, jak w porywający sposób opowiedzieć o polskiej historii, odpowiedziałbym, że dokładnie tak, jak zrobił to Dariusz Rozwadowski w książce "Bohaterowie upodleni", bo właśnie o niej jest moja notka.

Cztery opowiadania w niezwykle sprawny sposób łączą losy fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami, co daje nam bardzo ciekawą, wciągającą, wartką akcję połączoną z historycznym wykładem. Dramat polskich bohaterów przedstawiony został wyjątkowo ujmująco. Wraz z bohaterami książki przeżywamy ich ból i cierpienie. 

Pierwsze opowiadanie ukazuje losy młodego chłopaka, któremu zamordowano ojca w Katyniu. Chłopak działa w konspiracji, walczy z Niemcami, bierze udział w powstaniu warszawskim. Po wojnie próbuje znaleźć dla siebie miejsce w rzeczywistości Polski Ludowej, ale jest to niemożliwe, dlatego idzie do lasu i podejmuje walkę z sowieckim okupantem. 

Uderzające w tym opowiadaniu jest kapitalne połączenie kilku wątków naszej historii. Walka z Niemcami, z Sowietami, w Ukraińcami, okupacja niemiecka zastąpiona okupacją sowiecką, to wszystko znalazło się w tym opowiadaniu i zostało przedstawione w rzetelny i klarowny sposób. 

Bohaterami drugiego opowiadania są młodzi piloci. Poznajemy trójkę przyjaciół tuż przed wybuchem II wojny światowej. Następnie towarzyszymy im podczas wojny obronnej we wrześniu 1939 roku, walk we Francji i w Wielkiej Brytanii. W Bitwie o Anglię główni bohaterowie służą w dywizjonie 302, co uważam za bardzo ciekawy zabieg, ponieważ dzięki temu możemy poznać historię tej mniej spopularyzowanej jednostki.

Czytając to opowiadanie, dowiedziałem się, że prawda o historii Polski była już zakłamywana na Zachodzie w latach 40. XX wieku, a konkretniej od chwili przystąpienia ZSRR do sojuszu z aliantami. Autor w kapitalny sposób pokazuje, jak polscy piloci z uwielbianych herosów stają się dla aliantów zbędnym balastem, cierniem w oku, którego należy się jak najszybciej pozbyć.

Trzecie opowiadanie to prawdziwa miazga, wstrząsająca historia młodego małżeństwa, żołnierzy Armii Krajowej. Mężczyzna trafia do Auschwitz, kobietę wywożą na roboty przymusowe do III Rzeszy. Po wojnie odnajdują siebie, ale koszmar wcale się nie kończy. Mężczyzna podejmuje pracę jako strażnik w mokotowskim więzieniu, jest uczestnikiem i świadkiem prześladowania i mordowania polskich bohaterów antykomunistycznego podziemia. Jego praca ma katastrofalny wpływ na relację z żoną.

To opowiadanie jest prawdziwym majstersztykiem pokazującym, co się dzieje z człowiekiem uwikłanym w mechanizm sowiecki. Dramat, tragedia i horror w jednym.

Akcja ostatniego opowiadania, jako jedyna, nie rozgrywa się podczas II wojny światowej, ale w czasie walk o granice II RP. Jest to historia jednego z naszych najlepszych generałów ukazana oczami orlęcia lwowskiego. Punkt wyjścia stanowi obrona Lwowa i pierwsze zetknięcie się młodego obrońcy miasta z jego dowódcą. Później ich losy krzyżują się w czasie wojny polsko-bolszewickiej i bitwy warszawskiej oraz podczas zamachu majowego. 

Nie wiem, czy Dariusz Rozwadowski jest spokrewniony z gen. Tadeuszem Rozwadowskim, ale ostatnie opowiadanie niewątpliwie stanowi hołd oddany generałowi oraz pokazuje w jak haniebny i nikczemny sposób został potraktowany. 

Uważam, że książkę "Bohaterowie upodleni" powinien przeczytać dosłownie każdy, powiem więcej, to powinna być lektura w średnich szkołach (ze względu na wiele drastycznych opisów na wcześniejszym etapie nauki chyba nie jest wskazana). W dobie powszechnego fałszowania i zakłamywania historii, takie książki są prawdziwym lekiem, odtrutką na te wszystkie kłamstwa. Warto byłoby zastanowić się nad tłumaczeniem na obce języki, ponieważ historia ukazana w "Bohaterach upodlonych" przedstawia losy Polski i Polaków dokładnie takimi, jakimi były, nie ma tutaj politycznej poprawności, unikania trudnych tematów, przemilczania niewygodnych faktów, a wszystko zostało okraszone świetną fabułą, wartką akcją i ciekawymi bohaterami. Książka jest bardzo smutna, pełna wstrząsających opisów, przypomina jak wielkie cierpienia zadano naszemu narodowi. To niezwykle ważne, zwłaszcza dzisiaj, gdy z ofiar próbuje się robić katów. Na koniec powiem, że te opowiadania powinno się zekranizować, pytanie tylko, czy w dzisiejszej Polsce byłoby to możliwe?

image

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura