...się opieprzam...
W katalogu blogów spadłem do piątej linii. Kubica z takiej pozycji doszedłby do miejsca w pierwszej dziesiątce. Mnie się chyba nie chce.
Kampania wyborcza przypomina mi kampanię buraczaną, więc nie włączam się w nią zbytnio. Telewizyjne spoty lecą mi samogonem buraczanym. Partie traktują nas jak rozmówców spod budki z piwem. Czy jesteśmy pijanymi wyborcami spod popegerowskiego płotu, jak to trafnie kiedyś określił Korwin Mikke, który w ten płot trafił kulą, bratając się z LPR?
Ja nie kupuję cwaniactwa i knajactwa propagandy wyborczej.
7650


Komentarze
Pokaż komentarze