Józef Brynkus
Wasze sprawy są moimi!
7 obserwujących
327 notek
226k odsłon
363 odsłony

PILNE! Pracownik Sanepidu poniża chorych na Covid-19

Wykop Skomentuj3

Skandaliczne zachowanie urzędnika Sanepidu w Oświęcimiu wobec rodziny B. z Brzeszcz. Pracownica tej instytucji publicznej, która ma służyć oraz nieść pomoc chorym postanowiła sobie poużywać Ludzka empatia sięgnęła bruku. Warto przypomnieć wszystkim, że ludzie chorzy na COVID-19 lub zamknięci na kwarantannie, to nie przestępcy i to nie jest ich wina, że zarazili się wirusem SARS-CoV-2. „Covidowy dziennik” ma też miły akcent dzisiejszego dnia.

Sanepidowskie wejście smoka. – „Piątek 24 lipca 2020 roku przywitał nas bardzo nieprzyjemnie. Przebudziłam się o godz. 9 rano, spojrzałam na telefon a tam 14 nieodebranych połączeń z Sanepidu. Wystraszyłam się, bo to oznacza, że coś się stało. Od razu się obudziłam, dzwonię więc na ten numer który do mnie dzwonił. I przyznam szczerze, jak wydaje mi się, że jestem wyszczekana to co usłyszałam na moment chwyciło mi mowę, język stanął mi kołkiem w gardle i brakło mi słów. A więc po kolei, gdy telefon odebrała Pani w Sanepidzie i usłyszała moje nazwisko, to zachowała się w sposób karygodny i uwłaczający godności ludzkiej, nie mówiąc już o prawie pacjenta i obywatela do szacunku. Po pierwsze w bardzo nieprzyjemny sposób nakrzyczała na mnie jakim prawem nie odbieram telefonu. Więc grzecznie tłumaczyłam, że spałam. Po czym Pani nadal z nerwami, że co to znaczy spałam? Skoro dziecko jest pozytywne, to natychmiast musimy jechać do Krakowa na badania. Po takich newsach wstałam na równe nogi całkowicie oszołomiona. Pytam Pani jak to chora? Po czym Pani ze złością (ton głosu miała taki jakby zła była, że musi pracować i ze mną rozmawiać), że od wczoraj wiemy, bo Sanepid do nas dzwonił. A więc poinformowałam tą niemiłą niewiastę, że oświadczam iż nikt do nas nie dzwonił z informacją, że córka ma pozytywny wynik testu na COVID-19” – opowiada poranną rozmowę Pani Renata. A co z pani córką? – „Emilka jest pozytywna, ale nie ma żadnych objawów, czuje się dobrze. Mamy nadzieję, że tak będzie już do końca choroby. W poniedziałek jedziemy z nią na wizytę do specjalisty, czyli szpitala w Krakowie” – dodaje.

Jak to możliwe, że urzędnik tak się zachowuje? – „Nie wiem kogo oni tam zatrudniają, ale jestem pewna, że Sanepid to chyba najbardziej opieszała instytucja z jaką przyszło naszej rodzinie ostatnio się kontaktować. Choć oczywiście nie wszyscy pracownicy są źli, są też pomocne Panie, które odpowiadają na szereg naszych pytań. Dzisiaj musiałam zadzwonić do rzecznika Sanepidu, bo telefony kontaktowe były zajęte lub nikt ich nie odbierał, a musiałam ustalić co dalej z moim mężem, kiedy on będzie miał powtórny wymaz? Okazuje się bowiem, że jeśli sami nie będziemy dopytywać w swojej sprawie, to na Sanepid nie ma co liczyć” – radzi dzielna kobieta.

image

Były też miłe chwile i pozytywne zaskoczenia? – „ W dzisiejszym dniu oprócz tych nerwów i stresu, spotkały nas też miłe rzeczy. Pod drzwiami od Kasi znaleźliśmy żurek. Później pod drzwiami czekały na nas zakupy, (niespodzianka, która specjalnie dla nas przyjechała aż z Tychów) ofiarodawcą zakupów był nasz przyjaciel. Takie gesty są czymś, co wywołuje uśmiech na twarzy i przywołuje wiarę w ludzi. Dlatego pamiętajmy nie każdy urzędnik może mieć ludzkie odruchy, ale też nie każdy jest zły” – przypomina żona Pana B.

Jak wygląda kontrola kwarantanny? – „Chciałabym po raz kolejny powiedzieć o policji, jestem zaskoczona jak fantastycznie patrole mundurowych o nas dbają. Nie dość, że przyjeżdżają zawsze tak by nie zakłócić naszej prywatności, to za każdym razem Policjanci pytają o nasze samopoczucie i pytają czy wszystko u nas w porządku, czy nie mogliby w czymś pomóc. Może ta niemiła Pani z Sanepidu w Oświęcimiu wzięłaby sobie kilka lekcji empatii u Brzeszczańskiej Policji. Chorzy czy objęci kwarantanną to nie przestępcy, a są poniekąd uwięzieni w domach, a sytuacja w której się znaleźli, nie należy do łatwych. Dlatego bardzo proszę urzędników, aby w tym szczególnym czasie pandemii nie odreagowywali na bogu ducha winnych petentach” – apeluje Pani Renata.

W mediach słyszymy, że jest znaczący wzrost zachorowań na COVID-19, ostatniej doby przybyło 458 nowy chorych na korona wirusa. Jak mówią na szklanym ekranie wzrost jest przez to, że chorych przybywa na kopalniach. Jednak z naszych obserwacji wynika, że chorych przybywa tam gdzie się przeprowadza testy. Warto zauważyć, że w zakładach prywatnych nikt nie myśli o tym, by testować pracowników, bo mogłoby się okazać, że nie ma kto pracować. To jest jak taniec na beczce prochu z podpalonym lontem.

image

W sprawie Pana B. z Brzeszcz Sanepid nie przeprowadził żadnego wywiadu, ani dochodzenia epidemicznego. W związku z tym apelujemy do pracowników jadących 9 lipca 2020 roku na I zmianę autobusem pracowniczym na trasie Brzeszcze-Tychy ul. Turyńska 100 (do MA Polska, FCA Poland lub Sistema Poland, ewentualnie do innej firmy) o kontakt z redakcją pod adresem e-mail:

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale