Rosjanie juz wiedza wszystko o przyczynach katastrofy, wlasciwie to juz wiedzieli w momencie katastrofy, tylko nam sacza co jakis czas strzepy informacji na ten temat, a wlasciwie dezinformacji. Od samego poczatku przyjeli wersje ze jest to wina polskiego pilota i taka wersje puszczaja w swiat. Im na opinii polskiej wcale nie zalezy. Od tego maja ludzi ulokowanych w PO, ktorzy informuja Tuska i innych pozytecznych idiotow z rzadu co maja mowic i w ktorym momencie. Im zalezy bardziej na opinii miedzynarodowej, o czym swiadczy niedawny artykul w "New York Times" piora ich agenta wplywu J. Osiatynskiego, ktory bez zadnych ceregieli zwala wine na polskich pilotow. Jesli by prawda w najmniejszym stopniu swiadczyla o winie Rosjan, (blad kontrolera lotow, wada samolotu) wszyscy na calym swiecie nie mieliby najmniejszej watpliwosci ze przeprowadzono zamach, tlumaczony wlasnie w taki sposob. Dlatego dla nich jest szalenie wazne, by sie okazalo, ze przyczyna katastrofy byla wina polskiego pilota zmuszonego naciskiem ze strony prezydenta Kaczynskiego. I w tym kierunku idzie obecna propaganda. Ciekawy jestem co na ten temat ma do powiedzenia polski kotrwywiad ktory monitorowal lot prezydenckiego samolotu od poczatku do momentu katastrofy. Oni znaja prawde. Gdyby to byla wina pilota, juz dawno mielibysmy stenogram z owego monitoringu. I Putin ustami Tuska by nam to triumfalnie oznajmil.
Teraz Rosjanie i ich polska agentura usiluja zwalic wine na firme amerykanska, ktora produkuje urzadzenia TAWS, Czyli wina ne lezy po stronie polskiej czy rosyjskiej, tylko po stronie imperialistycznej Ameryki, ktorzy sprzedali nam oczywiscie za wiedza i zgoda CIA wadliwe urzadzenie po to, by wbic klina w odradzajaca sie w bolach przyjazn polsko-rosyjska, zapoczatkowana wlasnie w Katyniu przez Putina i Tuska. Tyle ogromnego wysilku na nic. Ci wredni Amerykanie znowu rozpoczynaja kolejny etap zimnej wojny. Na pewno za jakis czas zaczna zrzucac stonke ziemniaczana na nasze i rosyjskie pola. Ale nasza i rosyjska czujnosc wzmocniona aktem przyjazni w Katyniu, znowu przejrzala nikczemna i podla gre amerykanskich imperialistow, ktorzy za plecami nastawionego przyjaznie do Rosjan prezydenta Obamy, staraja sie upiec swoja imperialistyczna pieczen na ogniu z katastrofy prezydenckiego samolotu. Cale szczescie ze mamy tak czujne i odpowiedzialne sluzby, ktore w sama pore zniweczyly ich podle i niecne zamiary. Na tym etapie nie ma co szukac winy po stronie niemieckich rewizjonistow i rewanzystow - teraz jest pelna wspolpraca w budowie gazociagu, ale niemiecki rewizjonizm nie spi i w odpowiednim momencie zwroci sie o Krolewiec. Ale nasze i bratnie sluzby sa czujne i przygotowane na taka ewentualnosc. Czyli pod kazdym wzgledem jestesmy bezpieczni.


Komentarze
Pokaż komentarze