W moim "ulubionym" radio TOK FM, w piątkowej audycji "Wywiad polityczny" gościł poseł Michał Kamiński. Pan Kamiński bywa dosyć często zapraszany do programu pani redaktor Karoliny Lewińskiej, najwidoczniej lista chętnych do prowadzonych tu wywiadów nie jest zbyt długa, skoro goście tak często się powtarzają. Szkoda, że pani redaktor nie zwraca uwagi na to, że niektórzy zaproszeni za każdym razem powtarzaj swoje sformułowania/banialuki, które pewnie wg ich wyobrażenia mają lepiej przekonywać słuchaczy do ich racji. Pan Kamiński powtarza dosyć często "wszyscy Polacy", mówiąc o sprawach, na które na pewno wszyscy Polacy nie mają jednakowych poglądów. Pani redaktor, wytrawna dziennikarka, która "z niejednego garnka chleb jadła", wszak pracowała "tu i tu", powinna uwiarygodniać to, co jej goście mówią, chyba, że sama też tak, jak ci goście myśli. W tym wywiadzie mowa była o sprawach bieżących, czyli o aferze w KNF, o NBP i jego szefie, a także o naszym premierze. Oczywiście, wg opozycyjnych mediów za tę głośną aferę odpowiadają przede wszystkim strona rządowa, a głównie ci, którzy z tej strony mieli jakieś kontakty z właścicielem Genin Banku. Śledztwo się toczy, mam nadzieję, że przyniesie konkretne wyjaśnienia, a winni zostaną ukarani. Mam też nadzieję, że zostanie wyjaśniona przyczyna zwłoki w zgłoszeni tego zdarzenia do prokuratury, a także, że uda się wyjaśnić rzeczywistych sprawców afery GetBack, dla której sprawa KNF-u, to tylko zasłona dymna.
Ale, ale, zagalopowałem się z tym KNF-em, a chciałem przecież o M.Kamińskim. Otóż pan poseł, polityczny wędrowiec, który również "z niejednego garnka chleb jadł", bo był "tu i tu", a teraz nawet nie wiadomo do końca, gdzie jest, bo jest w Unii Europejskich Demokratów, tzn. w partii takich posłów i działaczy, z którymi ich dawne partie miały dosyć spore kłopoty. I ten pan poseł, niemający za sobą zbyt wielkiego społecznego poparcia, choć był "tu i tu", to ludzie go znają, przemawia w imieniu "wszystkich Polaków", którzy wg jego mniemania są przeciwko PiS. Nie wiem, czy da się znaleźć jakieś sprawy, za którym są wszyscy Polacy, poza takimi oczywistymi, że pewnie wszyscy chcą być zdrowi, mądrzy, bogaci i piękni, ale i tu dałoby się znaleźć jakieś wyjątki. Znaleźć 100% zgodność w polityce, to czysta utopia, a ten, który twierdzi, że taka zgodność już jest, w sprawach, które budzą liczne kontrowersje, jak choćby ta wspomniana afera, jest tak wiarygodny, jak ci, których próbuje wspierać i jak ci, którzy go wspierają. Udawanie, że jest inaczej, niż jest, prowadzi do tego, że "w wielu stolicach czeka się na arcyksięcia Ferdynanda", co stwierdził sam "król Europy", Donald Tusk, na Igrzyskach Wolności w Łodzi. Z ostatnich wypowiedzi Tuska, wygłaszanych na unijnych salonach, w których on przypomina, że ze zdarzeń, jakie daje się zauważyć w wielu unijnych krajach, powinna wynikać "coraz większa świadomość obecnych brukselskich elit, że ich czas, się już kończy". Tylko, czy aby Donald Tusk dobrze rozumie to, co sam głosi? Z tego, co prezentuje na polskich salonach wynika, że jego własne wypowiedzi nie są dla niego żadną przestrogą.
181
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)