16 obserwujących
491 notek
178k odsłon
  180   1

Strategia przetrwania na uczelniach

cd1 Mówiąc własnym językiem o ankiecie „Arcanów” na temat kondycji i przyszłości nauki w Polsce

Strategia przetrwania

 Poziom etyczny naszej kadry akademickiej jest dość kiepski i jest na to przyzwolenie. Od lat mówi się, że na uczelniach ludzie boją się mówić (a nawet myśleć) i zanika merytoryczna dyskusja, merytoryczna krytyka., co nie powinno dziwić, skoro tak pracownicy nauki przez lata byli selekcjonowani. Bez trudu można było wytypować kto z systemu zostanie wyeliminowany, np. nie usuwano plagiatujących profesorów tylko doktorów, którzy ujawniali plagiaty profesorskie.

Chowanie głowy w piasek stało się podstawową metodą przetrwania na uczelniach. Kto taką „odwagą” się nie wykazywał -marny jego los. Na uniwersytetach w pełni sprawdza się konstatacja przypisywana Einsteinowi: „Dożyliśmy takich czasów, w których ucisza się mądrych ludzi, żeby to, co mówią, nie uraziło głupców”

Zanik merytorycznej krytyki i powszechny mobbing jest tego skutkiem. Nasilenie tych zjawisk można obserwować na styku doktor/profesor,[i] czego skutkiem jest unieważnianie/kasowanie niższych w hierarchii, aby nie zagrażali wyżej utytułowanym.

Nauka z natury rzeczy jest nonkonformistyczna. dążąca do poznania prawdy, a nie na konformistycznym potwierdzaniu zgodności z tym co zrobili wcześniej nieraz wysoko utytułowani W taki bowiem sposób nauka sensu stricto nie może funkcjonować.

Rzecz w tym, że przez lata eliminowano z systemu nonkonformistów, preferując, awansując konformistycznie nastawionych zgodnie z zasadą BMW (bierny, mierny, ale wierny) panującą w PRL, ale przeniesioną do III RP

Surowi i oblewający wykładowcy nie mają szans?

Trudno się zgodzić z opiniami wyrażanymi w ankiecie (Polak, Heck) że realne zagrożenie dla profesorów stanowią studenci, ich opinie, i ankiety, Fakt, że stowarzyszenia studenckie propagujące ideologię tęczową (np. TęczUJ) wręcz ostrzegają, że żarty się skończyły i zapowiadają powrót do działań kojarzonych z ekscesami zetempowskich Brygad Lekkiej Kawalerii w czasach instalacji systemu komunistycznego. (Józef Wieczorek – Pakiet Wolności i beneficjenci zniewolonego systemu Gazeta Polska 13 stycznia 2021 r.) Tym niemniej bez wsparcia grona profesorskiego takie zagrożenie chyba byłoby trudne do zrealizowania.

Dość częste jest mniemanie, które wyrażano także w ankiecie „Arcanów” (Polak), że „surowi i oblewający wykładowcy nie mają szans:”

Rzeczywiście w systemie, kiedy studenci rekrutują się z dosyć przypadkowych osób, zainteresowanych tylko zdobyciem dyplomu a niekoniecznie należytej wiedzy, przyjmowanych na studia bez egzaminów, bo to się opłaca uczelni i etatowym pracownikom, gdyż od ilości studentów zależy finansowanie uczelni, takie zjawiska patologiczne mogą mieć miejsce i mają.

Ten problem dobrze by było jednak zbadać wszechstronnie, bo znane są zjawiska odmienne (wysokie oceny dla surowych wykładowców!) ale są pomijane w opiniach.

Niestety chyba nikt nie badał jakie były losy wykładowców ocenianych w ankietach wyżej od profesorów, i lepiej spełniających rolę mistrzów wobec uczniów. Warto też poznać postawy studentów i pracowników, którzy reagując na haniebne postawy profesorów występowali w obronie niżej utytułowanych, ostrzegając przy tym, że takie metody nie wprowadzą godnie nauki w Polsce w wiek XXI. I były to ostrzeżenia prorocze. Wiek XXI nastał a nauka polska progu tego wieku godnie nie zdołała przekroczyć i nie chodzi tu o małe zasoby finansowe, bo te z godnością na ogół mają mało wspólnego. Stąd mamy to co mamy. I bez fundamentalnych zmian będziemy nadal mieć, ze szkodą nie tylko dla uczelni. ale dla Polski.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo