W Polsce o nadaniu tytułu profesora decydują w dużej mierze profesorowie z Rady Doskonałości Naukowej. To oni przedkładają prezydentowi RP kandydatów do takiego tytułu. Czy członkowie RDN są doskonali? Można w to wątpić. Nazwa „doskonałości” brzmi bowiem jak ironia.
Można mieć nawet pewność, że niedoskonałość członków RDN jest oczywista. Niektórzy nie potrafią napisać recenzji, więc kogo oni akceptują do nominacji? Czy to jest selekcja pozytywna? Nie wiadomo, dlaczego taka nazwa została przyjęta w miejsce Centralnej Komisji. Ta przynajmniej wskazywała na biurokratyczny charakter tego ciała, oddziedziczony po PRL. Chyba nikt nie uważał go za doskonały, bo to było jedynie zwieńczenie negatywnej selekcji kadr akademickich, dominującej w czasach komunistycznych. A przecież po transformacji w tej materii nic szczególnego się nie zmieniło. Co prawda mamy wielu profesorów na dobrym, międzynarodowym poziomie, ale średnia jest wysoce niezadowalająca, tak że w sposób uzasadniony prestiż tytułu profesora spada. Żaden akademik pracujący w Polsce nie zdobył naukowej Nagrody Nobla, a i przydatność społeczna nader wielu profesorów dla społeczeństwa i gospodarki jest wątpliwa. Nasz obecny system w istocie rzeczy gwarantuje negatywną selekcję kadr, upolitycznienie awansu naukowego, co dla nauki dobre nie jest. Taka jest spuścizna po okresie PRL, gdzie czynniki polityczne blokowały awanse często najlepszym naukowcom. Doskonałych uczonych było niewielu, a tacy, którzy nimi byli, na ogół nie garnęli się do ciał decyzyjnych. Dzisiejsza Rada Doskonałości Naukowej, obdarzona patetyczną nazwą, bywa złożona z ludzi o dorobku umiarkowanym i etyce wątpliwej, często nawiązujących do standardów ideologów marksistowskich. Odnosi się wrażenie, że niedoskonali (szczególnie etycznie) są w tym gronie mile widziani i mogą liczyć na wzajemne wsparcie. Wybierani są przez równie, a może i bardziej niedoskonałych, po wykluczeniu tych, którzy by mogli ich niedoskonałość zastąpić czymś społecznie bardziej wartościowym. Pozostaje życzyć: więcej doskonałości w nowym roku!
Kojarzony w przestrzeni publicznej z walką o naprawę domeny akademickiej, ujawnianiem plag akademickich i dokumentowania trądu panującego w pałacu nauki
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo