Józef z Londynu Józef z Londynu
72
BLOG

W Polsce koniec wojny nie przyniósł wolności

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 3
Gdziekolwiek Armia Czerwona się posuwała, reżimy komunistyczne podążały za nią. W Polsce nie była to teoria, lecz żywa rzeczywistość, ponieważ opozycja była tłumiona, wybory kontrolowane, a suwerenność pozostawała odroczona.

W wielu częściach świata koniec II wojny światowej jest wspominany jako chwila ulgi, punkt zwrotny, kiedy zniszczenie ustąpiło miejsca odbudowie, a okupacja wolności, kiedy miasta świętowały z wyczerpania, żołnierze wracali do domów, a język wyzwolenia zagościł na kontynencie, który przez lata zmagał się z bezprecedensową przemocą. Jednak w Polsce koniec wojny nie przyniósł wolności. Przyniósł powrót czegoś, co już znaliśmy, czegoś, czego wielu miało nadzieję, że już nie powróci.

Polska przystąpiła do wojny jako pierwszy kraj, który stawił opór Niemcom we wrześniu 1939 roku, ale już po kilku tygodniach stanęła w obliczu drugiej inwazji ze wschodu, gdy Związek Radziecki wkroczył do akcji na mocy tajnych postanowień paktu Ribbentrop-Mołotow. Kraj został podzielony między dwa totalitarne mocarstwa, których różnice ideologiczne miały mniejsze znaczenie niż wspólna determinacja w dążeniu do zniesienia niepodległości Polski. W latach 1939–1941 ziemie wschodnie były przedmiotem nie wyzwolenia, lecz systemu aresztowań, egzekucji i masowych deportacji, który głęboko wniknął w tkankę społeczną.

Setki tysięcy cywilów zostało wysłanych na Syberię i do Azji Środkowej, podczas gdy oficerowie, intelektualiści, duchowni i przywódcy społeczni byli celowo traktowani jako potencjalne zagrożenie. Zbrodnia katyńska z 1940 roku, w której stracono tysiące polskich oficerów, jest najbardziej haniebnym przykładem szerszej próby demontażu przywództwa i ciągłości narodu.

Kiedy Niemcy zwróciły się przeciwko Związkowi Radzieckiemu w 1941 roku, ziemie te przeszły pod kontrolę niemiecką, przynosząc inny, ale równie brutalny system rządów, oparty na ideologii rasowej i systematycznej eksterminacji. Zmiana okupantów nie wymazała jednak tego, co było wcześniej. Pamięć o sowieckich represjach pozostała, kształtując sposób, w jaki Polacy rozumieli wojnę w miarę jej trwania.

To wcześniejsze doświadczenie nadało szczególną wagę wydarzeniom z 1944 i 1945 roku. Posuwając się na zachód, Armia Czerwona wkroczyła do kraju, który już rozumiał sowiecką władzę i miał niewiele powodów, by ufać jej obietnicom. Ponownie mówiono o wyzwoleniu, ale rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Członkowie Armii Krajowej zostali rozbrojeni i aresztowani, państwo podziemne rozwiązano, a władzę polityczną przekazano nie rządowi na uchodźstwie, lecz systemowi sprzymierzonemu z Moskwą.

Nawet wśród zachodnich przywódców panowała świadomość, że los Polski został ukształtowany przez siły pozostające poza jej kontrolą. Winston Churchill dostrzegał ogromny zasięg rosyjskiej potęgi i przyznawał, że Polska poniosła dotkliwe krzywdy, uznając, że zwycięstwo zostało okupione nierównym kosztem. Chociaż Polska walczyła od pierwszego do ostatniego dnia wojny, jej powojenna przyszłość została rozstrzygnięta bez jej zgody.

Jak zauważył George F. Kennan, gdziekolwiek Armia Czerwona się posuwała, reżimy komunistyczne podążały za nią. W Polsce nie była to teoria, lecz żywa rzeczywistość, ponieważ opozycja była tłumiona, wybory kontrolowane, a suwerenność pozostawała odroczona.

Aby zrozumieć Polskę u schyłku wojny, należy uświadomić sobie, że jej historia nie wpisuje się idealnie w narrację wyzwolenia, która definiuje konflikt w innych miejscach. Jest to historia ukształtowana przez dwie okupacje, rozpoczętą w 1939 roku i kontynuowaną w zmienionej formie po 1945 roku, w której klęska jednego totalitaryzmu nie przyniosła natychmiastowej wolności, lecz powrót innego.

Mówiąc o zwycięstwie w Europie, powinniśmy czynić to z pokorą i precyzją. Dla Polski wojna nie zakończyła się wyzwoleniem, lecz ponownym wprowadzeniem znanego już systemu, po którym nastąpiła kolejna długa walka o odzyskanie niepodległości.

Nie umniejsza to jednak klęski Niemiec, jednego z nieuniknionych osiągnięć XX wieku. Dopełnia to obrazu. Doświadczenie Polski przypomina nam, że koniec wojny nie zawsze jest początkiem wolności, a dla niektórych narodów zwycięstwo nie pojawia się jako jasne światło, lecz jako cień, w którym przeszłość powraca.

Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka