Przypominamy- Giertych musi iść siedzieć, a Bodnar i Żurek- Trybunał Stanu.
Chcę tylko przypomnieć, że żyjemy w państwie, w którym ujawniono, że kancelaria tego mecenasa, jednej z najważniejszych osób w państwie (wiceprzewodniczącym szefa rządzącej partii oraz bliskiego współpracownika premiera) przyjmowała przelewy od Rosjan zaangażowanych w pranie brudnych pieniędzy.
I co?
I, za przeproszeniem, G**NO.
Bo kogo to interesuje, skoro można bredzić o Trybunale do Ziobry.
A może coś na rzeczy ma fakt, że w operację ukrywania przestępstw Giertych oraz "zrehabilitowania" tej postaci zaangażowano w nią najważniejsze osoby w państwie i kluczowe instytucje? W końcu ostatnie dwa lata prokuratura, niezależnie od tego, czy rządził nią Bodnar czy Żurek, konsekwentnie skręcała sprawę PolNordu. Nie ma tu mowy o żadnej nieudolności czy błędach, zważywszy na to, że odpowiedzialni za to śledztwo dokładnie wiedzieli, jakim tropem nie podążać, jakich ludzi nie przesłuchiwać, jakiego tematu nie drążyć. Co ciekawe, jakoś tak się "złożyło", że pomijano akurat te wątki i osoby, które prowadziły do Rosjan.
W wypadku Giertycha o żadnym przypadku nie może być mowy. Była to konsekwentnie realizowana operacja, która została zaplanowana przez najważniejsze osoby władzy a następnie przez nie kontrolowana. Zresztą dzisiejsze zachowanie władzy w pełni wskazuje na intencjonalnie działanie w sprawie Giertycha- w końcu nikt nie usiłuje czegoś w tej materii zmienić, zaś sam mecenas ma się jak pączek w Uśmiechniętym Maśle.
Opisana powyżej operacja prawno- polityczna musiała mieć odpowiednią osłonę medialną. I tak, jak w umorzenie sprawy Polnordu zaangażowano najważniejszych polityków Uśmiechniętej Polski, także największe "gwiazdy" propagandy obecnej władzy zajęły się ocieplaniem wizerunku Giertycha. Mówi się wręcz o tzw. "liście Giertycha", na której są takie sławy, jak Kamil Dziubka z Onetu, Dorota Wysocka- Schnepf z neoTVP czy Monika Olejnik z TVN, wspomina się także o najważniejszych pracownikach Wyborczej. Faktycznie, media Uśmiechniętej Polski prezentowały go jako wybitny wręcz autorytet, komentujący, chociażby u wspomnianych funkcjonariuszy medialnych władzy, najważniejsze wydarzenia i narzucający odpowiedni przekaz.
Olejnik i Schnepf zrobiły z niego nawet eksperta od "sfałszowanych wyborów", podkręcając w ten sposób jedną z najbardziej niebezpiecznych, destabilizujących politycznych narracji w dziejach 3 RP (jak pięknie komponuje się ona dziś z informacją o rosyjskich przelewach). Funkcjonariusze Wyborczej regularnie przedstawiali go jako męczennika, krystalicznie uczciwą ofiarę złego PiSu, który ten Polnord sobie właściwie wymyślił. Jak pokazały taśmy Giertycha, starczył jeden telefon od mecenasa, by najważniejsi ludzie Onetu byli na "posyłki".
Znów, warto to zaznaczyć tak mocno, jak to możliwe, że mamy tu do czynienia z sytuacją nieporównywalnie gorszą, niż ukrywaniem przez najważniejszych przedstawicieli władzy (kolejni ministrowie sprawiedliwości, prokuratorzy i sędziowie) oraz związanych z nimi medialnych celebrytów gigantycznej afery korupcyjnej (co samo w sobie byłoby nieprawdopodobnym skandalem)- tutaj mamy do czynienia z skandalem międzynarodowym, którego kluczowym elementem jest zatajanie a więc i ochrona rosyjskich aktywów w Polsce. Ciężko traktować to inaczej, niż jako rodzaj zdrady stanu.
Więc, i na tym zakończę ten post, BRAWO wszyscy medialni funkcjonariusze, wycierający sobie mordy Rosją i Putinem, że w tej sprawie siedzicie cicho.
BRAWO.
https://x.com/DawidWildstein/status/2045069316618412464
ps.
"Portal rządowy:
Zespół prok. Agnieszki Welenc otrzymał od Prokuratora Generalnego pisemne polecenie, aby wszcząć śledztwo z artykułu 231 kodeksu karnego przeciw ministrom, doradcom i ekspertom pracującym dla prezydenta Karola Nawrockiego, gdyż Prezydent RP popełnia przestępstwa, a oni są zatem wspólnikami, pomocnikami i podżegaczami w kryminalnym procederze głowy państwa."
Wszystko wskazuje na to, iż Waldemar Żurek został wstawiony rok temu przez Donalda Tuska do ministerstwa w Alejach Ujazdowskich, aby tam, z pomocą zdeprawowanych prawników, kombinować z pozoru legalne akcje godzące w krytyków i przeciwników obecnej władzy. Albo też w zwykłych sędziów, broniących swojego statusu przed władzą, która uparła się, aby pozbawić ich prawa wykonywania zawodu – pisze Jan ROKITA
Jan Rokita, "Wyaresztować kancelarię prezydenta"
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-rokita-wyaresztowac-kancelarie-prezydenta/


Komentarze
Pokaż komentarze