Brak w języku ludzi cywilizowanych słów odpowiednio obelżywych, aby tę sytuację precyzyjnie opisać
Przeczytajcie i oceńcie sami, czy mam rację.
Otóż Kazimierz Sowa, jeden z tych odrażających kapłanów, którzy są jednym z najmocniejszych argumentów, że faktycznie Boga nie ma jednak, rozkręca spin wobec prywatnej kobiety, kłamiąc I manipulując, kobiety, która męża i rodzinę, że została właściwie wyciągnięta z łóżka Sakiewicza.
Powtórzę.
Od wczoraj, w sposób zorganizowany, systematyczny, tak media, jak i farmy trolli tej władzy, robią z asystentki Sakiewicza prostyt#tkę. I tyle. Konsekwentnie, ewidentnie celowo, pokazując, że to zaplanowane.
Kłamiąc, oszukując, sugerując, że wyciągano ją w nocy, z łóżka etc.
Robią to prywatnej, niezwiązanej z polityką kobiecie. Która ma rodzinę. I robi to "ksiądz" Sowa.
Takie k#nalie, takie kreatury tylko w ten sposób mogą zostać powstrzymane. Bo ja znam Sowę i, poza wszystkim, to mierny tchórz. Typowy, przemocowy dresik. I jak zobaczy, że jego wyrzygi wywołują więcej sprzeciwu niż akceptacji ze strony jemu podobnej patologii- to następnym razem będzie się bał. I tyle.
I jeszcze jedno. Pomódlcie się za niego. Ja bym chciał, ale już nie umiem modlić się za kapłanów, o których wiem, że w czasie wojny kolaborowali albo z brunatną śmiercią albo czerwoną zarazą.
Niestety.
A i jeszcze jedno. Ma ktoś kontakt do kurii? Niech się wypowie? Czy głowa w piasek, jak zwykle?
https://x.com/DawidWildstein/status/2055997594631815431


Komentarze
Pokaż komentarze (13)