Józef z Londynu Józef z Londynu
67
BLOG

Sowiecka narracja to jest mistrzostwo świata w samooszukiwaniu się

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 3
Ach, klasyka gatunku: kremlowski coping level expert. Ruskiewitz vel Spiryto Libero (czy jak tam się ten kolejny jego profil nazywa ) "gratuluję"

Wkleiłeś cudzy tekst, który mógłby spokojnie wyjść spod ręki Margarity Simonjan po trzech wódkach i dwóch godzinach scrollowania Telegrama. Tylko z tym polskim akcentem na końcu, żeby wyglądało „niezależnie”.

Cała ta twoja pseudo analiza/plagiat o „europejskim mirażu zwycięstwa” i „traumie rosyjskiego zwycięstwa” to jest po prostu piękny przykład ruskiego hopium zapakowanego w szatę ćwierć intelektualisty. 

Och, biedna Europa nie może zaakceptować, że Rosja wygrywa…” – "pisze" to ruski frajer i leszcz, którego armia od ponad trzech lat nie może zająć kraju, który według planów z lutego 2022 miał paść w trzy dni. To nie Europa ma traumę, ruski spamerze,złodzieju cudzych tekstów.

Potomku NKWD-zisty. To Rosja ma traumę od 2022 roku non-stop. 


Traumą jest to, że „druga armia świata” (według własnych propagandzistów) utknęła w błocie pod Kijowem, potem pod Charkowem, potem pod Chersoniem, a teraz czołga się po 100-200 metrów dziennie w Donbasie, tracąc tysiące ludzi jak w rzeźni za cenę kilku opustoszałych wiosek

Traumą jest to, że gospodarka Rosji została zamieniona w wojenną maszynkę do mięsa, która pożera przyszłość całego kraju na pokolenia. 

Traumą jest to, że zamiast „denazyfikacji i demilitaryzacji” dostaliście Ukrainę, która nienawidzi Rosji jak nigdy w historii i będzie ją nienawidzić przez najbliższe sto lat.

Ale nie, oczywiście. 

To Zachód ma problem z „akceptacją rzeczywistości”. Bo jakżeby inaczej. 

Zelensky to „kokainowy klaun”, a Putin to taki sobie spokojny, racjonalny mąż stanu, co tylko broni się przed ekspansją NATO, no i przy okazji morduje tysiące własnych poborowych, gwałci, rabuje i deportuje dzieci. 

Biznes jak zwykle.

Najśmieszniejsze jest to ciągłe narzekanie na „zachodnią narrację”.

A wy ruskie palanty? 

Wasza sowiecka narracja to jest mistrzostwo świata w samooszukiwaniu się. 

Najpierw „operacja specjalna na trzy dni”, potem „Kijów padnie za tydzień”, potem „jeszcze jeden mobil i będzie po sprawie”, a na koniec „właściwie to my wygrywamy, tylko Zachód nie chce tego przyznać”. 

Klasyczny mechanizm sowieckiej sekty - rzeczywistość się nie zgadza z doktryną, więc tym gorzej dla rzeczywistości. I ta wisienka na torcie – polskie akcenty na końcu. „Patologiczny rusofob Nawrocki”, „włażenie w cztery litery ludobójcy” itd. 

No jasne. 

Dla was każdy, kto nie chce klęknąć przed kremlowskim ludzkim śmieciem, jest „rusofobem” i „wasalem”. 

A wy? 

Wy jesteście po prostu „realistami”, co? 

Takimi realistami rodem z NKWD, którzy przez lata wciskali Polsce narrację, że Rosja to taki miś, co tylko chce przyjaźni, a jak już wlezie czołgami, to będzie „bratni naród”.

Sorry, ale historia was już oceniła. I to nie jako „zwycięzców”, tylko jako imperium, które gnije od środka i może jedynie ciągnąć innych w dół razem ze sobą. Rosja nie wygrała tej wojny. Ona ją przegrywa – tylko bardzo, bardzo powoli i bardzo, bardzo krwawo. 

A wy ruskie leszcze, zamiast to nazwać po imieniu, kradniecie i wklejacie poetyckie elaboraty o „traumie europejskiej”. To nie trauma Europy, sowieckie błazny. To agonia imperium, które nie chce przyznać, że już dawno powinno iść na emeryturę z godnością, zamiast mordować sąsiadów w konwulsjach.

Smacznego z tym „zwycięstwem”. 

Jak będziecie świętować defiladę na Kreszczatiku, to dajcie znać.

Czekamy. 

Już prawie 5 lat.



Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka