Niemal każdy wie o niemieckich zbrodniach przeciwko Żydom i o zamordowaniu sześciu milionów Żydów podczas Holokaustu. O wiele mniej osób jednak zna pełny zakres niemieckich zbrodni przeciwko Polakom.
W Polsce ta historia pozostaje częścią pamięci rodzinnej i narodowej. Wielu Polaków wychowywało się, słuchając opowieści o krewnych, którzy zostali rozstrzelani, deportowani, uwięzieni, wysłani na roboty przymusowe, zamordowani w obozach lub zabrani przez Sowietów i nigdy nie wrócili. Jednak w większości Zachodu Polska jest pamiętana głównie jako miejsce, w którym miał miejsce Holokaust, podczas gdy celowe niszczenie polskiego życia narodowego pod okupacją zarówno niemiecką, jak i sowiecką, otrzymuje o wiele mniej uwagi.
Od pierwszych dni inwazji we wrześniu 1939 roku Niemcy nie dążyły jedynie do pokonania polskiej armii lub zajęcia polskiego terytorium. Ich polityka była zaprojektowana, by złamać Polskę jako naród poprzez zniszczenie jej przywództwa, kultury, instytucji i zdolności do samodzielnego przetrwania.
Polscy profesorowie, nauczyciele, księża, oficerowie, prawnicy, lekarze, pisarze, właściciele ziemscy, urzędnicy, liderzy społeczności i zwykli obywatele byli aresztowani i mordowani. Masowe egzekucje miały miejsce w lasach, na polach, w więzieniach, na rynkach miast i ulicach wsi. Całe społeczności były terroryzowane poprzez publiczne powieszenia, rozstrzelania, zbiorowe kary, wysiedlenia i roboty przymusowe.
Polskie dzieci były odbierane rodzinom, badane według niemieckich kryteriów rasowych, a w niektórych przypadkach wysyłane w głąb Rzeszy, by je zgermanizować. Inne były więzione, głodzone lub zabijane. Polscy cywile byli deportowani do pracy wewnątrz Niemiec, gdzie traktowano ich jak ludność niższego sortu i poddawano surowym ograniczeniom.
Wioski były palone, a ich mieszkańcy mordowani w odwecie za działalność oporu, czasem niezależnie od tego, czy ofiary miały jakikolwiek związek z ruchem oporu. Warszawa przetrwała masowe egzekucje, masakrę w Woli, deportacje i wreszcie celowe zniszczenie większości miasta po Powstaniu Warszawskim.
Auschwitz został pierwotnie założony przez Niemcy w okupowanej Polsce głównie po to, by więzić i terroryzować Polaków. Polscy więźniowie polityczni byli wśród jego pierwszych osadników, a tysiące z nich zginęło tam, zanim obóz stał się największym centrum mordowania europejskich Żydów.
Jeszcze mniej zrozumiałe są zbrodnie popełnione przeciwko Polakom przez Związek Radziecki
17 września 1939 roku, gdy Polska już walczyła z niemiecką inwazją z zachodu, Związek Radziecki zaatakował ze wschodu. Polska została podzielona między dwie potęgi okupacyjne, z których każda była zdeterminowana, by wyeliminować polską niepodległość i stłumić każdego, kto mógł się oprzeć.
Sowieckie władze aresztowały polskich oficerów, policjantów, urzędników, nauczycieli, właścicieli ziemskich, intelektualistów, duchownych i członków patriotycznych organizacji. Niewiele osób zostało uwięzionych, przesłuchanych, torturowanych lub straconych. W serii masowych deportacji polskie rodziny budzono w nocy, dawano im mało czasu na zebranie rzeczy i wpędzano do przepełnionych wagonów towarowych. Mężczyźni, kobiety, starsi ludzie i dzieci byli transportowani przez tygodnie do Syberii, Kazachstanu i innych odległych regionów Związku Radzieckiego.
Przybywali do miejsc skrajnego zimna, głodu, chorób i wyczerpującej pracy. Rodziny były rozdzielane. Niektórzy znikali w sowieckim systemie obozów i nigdy więcej o nich nie słyszano.
W Katyniu i innych miejscach egzekucji sowieckie NKWD zamordowało tysiące polskich oficerów i przedstawicieli wykształconych i profesjonalnych klas. Zabójstwa te były częścią szerszej próby usunięcia tych, którzy najbardziej nadawali się do odbudowy i prowadzenia niepodległej Polski.
Dla wielu polskich rodzin wojna oznaczała cierpienie pod dwiema totalitarnymi okupacjami. Niemcy zaatakowały z zachodu, podczas gdy Związek Radziecki zaatakował ze wschodu, a polscy zmarli również mieli imiona, rodziny, nadzieje, domy i niedokończone życia. Ich historie zasługują na to, by były znane, ich cierpienie zasługuje na uznanie, a oni sami również zasługują na pamięć.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)