Rosja podszywa się pod ministrów. Rząd ostrzega przed nową kampanią

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 12
Rosyjskie służby miały rozpocząć nową operację wymierzoną w polskie instytucje i spółki Skarbu Państwa. Jak ujawnił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, cyberprzestępcy podszywają się pod członków rządu na popularnych komunikatorach, próbując wyłudzać informacje i dane. Równocześnie rosyjskie media straszą ćwiczeniami wojsk "koalicji chętnych”, które jesienią mają odbyć się w Polsce.

Gawkowski: "To jest nowa informacja" 

W rozmowie na antenie RMF FM wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował o nowej kampanii prowadzonej – jak ujawnił – przede wszystkim przez rosyjskie służby.

– To jest nowa informacja. Na komunikatorach mamy do czynienia z nową kampanią. Pod najważniejszych polityków rządowych podszywają się osoby, które prowadzą kampanię np. kontaktu z firmami polskimi i spółkami Skarbu Państwa, chcąc wyłudzać dane, informacje, wprowadzić fałszywe dane czy wprost dokonywać oszustw – powiedział minister. Oszuści zakładają konta na komunikatorach takich jak Signal czy WhatsApp, wykorzystując imię, nazwisko i zdjęcie członków rządu.

Na przykładzie własnej osoby Gawkowski opisał mechanizm działania. – Zostaje założone na Signalu, WhatsAppie konto z imieniem, nazwiskiem i zdjęciem "Krzysztofa Gawkowskiego", który wysyła informacje do szefa instytutu badawczego czy spółki Skarbu Państwa. (...) Prosi o kontakt, rozpoczyna rozmowę socjotechniką – tłumaczył.

Według ministra celem takich działań jest pozyskanie poufnych informacji, przesłanie złośliwego linku, a nawet nakłonienie rozmówcy do wykonania określonych poleceń. Gawkowski wspomniał również, że pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa wydał już zalecenia dla instytucji publicznych i przedsiębiorstw dotyczące postępowania w przypadku takich prób kontaktu. 


Rosyjskie media o ćwiczeniach wojsk w Polsce

Rosjanie mają kolejny punkt zaczepienia wobec Polski, bowiem to w naszym kraju jesienią mają odbywać się ćwiczenia wojsk tzw. koalicji chętnych. Rosyjski dziennik "Izwiestia” opublikował materiał dotyczący tego przedsięwzięcia.  Do organizacji manewrów nawiązał wcześniej premier Donald Tusk po spotkaniu państw wspierających Ukrainę w połowie lipca. Jak zapowiedział, w ćwiczeniach mają uczestniczyć m.in. żołnierze z Francji i Wielkiej Brytanii.

Rosyjska gazeta przedstawiła jednak własną interpretację tych planów, sugerując, że manewry mają być przygotowaniem do ewentualnego rozmieszczenia europejskich wojsk na Ukrainie. W publikacji przywołano wypowiedzi europosłów Fernanda Karthaisera i Petara Volgina, którzy przekonywali, że działania państw europejskich mogą prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu.

Moskwa ostrzega przed odpowiedzią

Rosyjskie stanowisko przedstawił również ambasador Rosji w Wielkiej Brytanii Andriej Kelin. Dyplomata stwierdził, że ewentualne rozmieszczenie wojsk europejskich na Ukrainie bez zgody Moskwy byłoby dla Rosji "nie do przyjęcia” i spotkałoby się z odpowiedzią.

Według publikacji „Izwiestii” jednym z możliwych scenariuszy byłoby uznanie zagranicznych kontyngentów za legalne cele wojskowe. Gazeta spekuluje również o możliwości nasilenia rosyjskich ataków w rejonach położonych bliżej granicy z Polską i Słowacją oraz wykorzystaniu broni dalekiego zasięgu. 

 

Fot. Kreml/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo