Józef z Londynu Józef z Londynu
323
BLOG

Jak Gazeta Wyborcza zrobiła premiera Tuska w ...konia

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 16
Sprawa koni w prezydenckim ośrodku w Promniku wywołała polityczną awanturę. Okazuje się jednak, że zwierzęta od lat są obecne w rezydencjach prezydentów.

Dziś w Promniku są nie tylko konie należące do Kancelarii Prezydenta RP, ale także zwierzęta wypożyczane ze Szwadronu Kawalerii – informuje "Super Express".

image


Sprawę prezydenckich koni opisała "Gazeta Wyborczej". Według jej ustaleń z trzech wierzchowców korzysta rodzina Karola Nawrockiego – prezydent, jego żona Marta oraz córka Kasia. Chodzi o kuca, konia fryzyjskiego i konia huculskiego.


Do sprawy odniósł się m.in. premier Donald Tusk, który opublikował w mediach społecznościowych swoje zdjęcie z czasów jazdy konnej i napisał: "Jeździłem słabo, ale za swoje". Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział, że konie w prezydenckich rezydencjach nie są nowością i znajdują się tam od lat 90. XX wieku.

Na tym polityczna wymiana zdań się nie skończyła. Radosław Sikorski stwierdził, że sprawa będzie dla niego wyjaśniona, jeśli prezydent pokaże fakturę potwierdzającą zakup Ramzesa jeszcze przed objęciem urzędu.

Kancelaria prezydenta oficjalnie informuje, że konie nie stanowią jej własności i nie zostały przez nią nabyte. "Ich właścicielem jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będące odrębną jednostką sektora finansów publicznych, działającą w formie instytucji gospodarki budżetowej" – podała KPRP.


Od świń i zebr po konie

O tym, że historia zwierząt w prezydenckich rezydencjach jest znacznie dłuższa niż obecna kadencja pisze "Super Express". Jak czytamy, za prezydentury Lecha Wałęsy utrzymywano tam m.in. świnki wietnamskie, kozy, owce, kury i króliki. Wśród zwierząt były również jelenie, sarny i zebry.

Konie pojawiały się w prezydenckich ośrodkach także wcześniej. W latach 1993-2011 prezydentowi służyły Bachus i Dżanet. Z kolei to za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego w Promniku powstała stajnia, a konie sprowadzono ze stadniny w Łącku

Także późniejsze prezydentury wiązały się z obecnością zwierząt. W 2018 r. Fundacja Park i Ogród Zoologiczny w Krakowie nieodpłatnie przekazała Andrzejowi Dudzie .....trzy lamy

Obecnie Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP jest właścicielem trzech koni. Edek został przekazany nieodpłatnie w 2024 r. Hucuł Ramzes urodził się w 2009 r. i został kupiony w grudniu 2025 r., natomiast koń fryzyjski Aramis, urodzony w 2015 r., trafił do KPRP w marcu 2026 r. – opisuje "SE".

W Promniku przebywają też okresowo konie, które nie są własnością KPRP. Wigo, Kamerun i Faworyt zostały wypożyczone ze Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego. Są to konie znajdujące się na wojskowej emeryturze.

https://www.money.pl/gospodarka/konie-nawrockiego-wywolaly-burze-tak-bylo-za-poprzednikow-7336701532449056a.html


ps.

Jaka partia, taki dżokej
Niedawno pisałem, że ludzie tego rządu to groteska. Dziś - po akcji z końmi - uważam, że poszli jeszcze dalej i Platforma to po prostu mem. Jakby jeden koń w ich stajni nie wystarczył…

Tusk, a za nim jego akolici, zrobili z siebie kretynów, próbując kręcić "końską aferę", bo okazało się, że te zwierzęta są w prezydenckim ośrodku w Promniku już od czasów Lecha Wałęsy

                  image

https://www.salon24.pl/u/jzl/1525577,jaka-partia-taki-dzokej

Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka