Józef z Londynu Józef z Londynu
152
BLOG

Demokracja walcząca Tuska – czyli komunistyczna pałka w demokratycznej otoczce

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 4
Tytuł „demokracja walcząca” brzmi jak paranoja, bo demokracja jest tylko jedna – bez przymiotników. Kiedyś mieliśmy „ludową” i „socjalistyczną”, a każdy wiedział, że rządzi partia, a lud ma słuchać

image


Dziś wrócił Tusk i ogłosił „demokrację walczącą”. W praktyce oznacza to jedno: prawo jest tylko to, co jemu i jego ekipie pasuje. Reszta to „faszyzm”, „zagrożenie demokracji” i pretekst do użycia siły.Tusk wrócił do władzy w 2023 roku i od razu zaczął systematycznie rozmontowywać suwerenność Polski.

Wymiar sprawiedliwości, Trybunał Konstytucyjny, media, finanse – wszystko ma być obsadzone ludźmi, którzy klaskają, a nie myślą. Obsadą TK ludźmi bez kwalifikacji, jak Berek, to nie przypadek. To celowe. Tacy ludzie grożą przemocą demokratycznie wybranemu prezesowi Trybunału, bo wiedzą, że za nimi stoi Tusk. Jego demokracja opiera się na przemocy i miernotach. I to one dziś niszczą państwo.

Nieudolność ministra finansów Domańskiego jest tak oczywistą, że utrzymywanie go na stanowisku (a nawet awansowanie na wicepremiera) można tłumaczyć tylko jednym: planem bankructwa Polski. Polska ma stać się biedną prowincją euroreichu, zależną od garnuszka unijnego. Wtedy Tusk wskaże winnych: Domańskiego za finanse, Sikorskiego za infantylną politykę zagraniczną, Czarzastego za chamstwo w Sejmie.

On sam zawsze wyjdzie suchą stopą.

Taka jest metoda. Komunistyczna metoda. Tusk nie robi brudnej roboty sam – ma do tego ludzi. Była już min.Pełczyńska-Nałęcz mówila o „równości” i chce zrównać wiek emerytalny, a przy okazji pod nóż pójdą 13. i 14. emerytura, 800 plus i programy mieszkaniowe. PiS dawał ludziom realne wsparcie, kiedy były na to pieniądze. Teraz ekipa Tuska przygotowuję cięcia, które uderzą najmocniej w najbiedniejszych.

Za nieudolność rządu zapłacą zwykli Polacy. Tusk i jego satelici – nie.To nie jest demokracja. To atrapa. Za nią stoi biurokracja lewacka z Brukseli i Berlina. Tusk naśmiewa się z narodu, który jeszcze nie do końca rozumie, że „demokracja”, o której mówią rządzący, to już tylko puste hasło. Może dojść nawet do napadu na Narodowy Bank Polski i złoto zgromadzone przez profesora Glapińskiego. Potem profesor stanie przed jakąś komisją Sroki, bo przed Trybunałem Stanu Tusk woli nie iść – bo wie, że nie może.

Polska topnieje demograficznie i jest okradana kolejny raz. Jeśli dojdzie do euro, zmieścimy się w współczesnym Generalnym Gubernatorstwie. Ciekawe, kogo postawią w miejsce Hansa Franka – tym razem już niepotrzebnie straconego?

A policja?

Tusk i Kierwiński traktują ją jak kiedyś traktowano ZOMO. Nie ma bronić ładu publicznego, tylko zabezpieczać niepraworządne działania władzy. Widzimy to przy pomniku ofiar Katynia – policja chroni zadymiarzy, a nie spokojnych Polaków manifestujących swoje przekonania. Przy TK stołeczna policja nie chce interweniować, więc można nawieźć funkcjonariuszy z terenu i powiedzieć im, że walczą z „faszystami”. Małe kłamstewko – nic w porównaniu z całą retoryką Tuska. Policjanci to jednak nie najemnicy. Są funkcjonariuszami publicznymi. Mają służyć Narodowi i państwu praworządnemu, a nie partii uzurpatorów.

Anna Gąsior-Majchrowska że Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski przypomniała im o ich prawach. Bo policja jest na służbie Narodu, nie Tuska.„Na bagnetach można zrobić wszystko, poza jednym: nie można na nich siedzieć”. Jaruzelski nie usiedział, car nie usiedział, Hitler nie usiedział. Tusk też nie usiądzie. Jego partia ma dziś około 35 procent – tyłu jest umoczonych w systemie, który buduje. Resztę robią media. Satelici – PSL, Polska 2050 – padają jak Quislingowie i Degrelle. Motyka atakuje Prezydenta Rzeczypospolitej w stylu nastolatka. PSL z Titanica nie zejdzie. I dobrze. Ta partia, jeśli ma istnieć, musi zacząć od nową – bez ludzi, których dziś ma na pokładzie.Tusk żywi się nienawiścią i kłamstwem. Jest szczęśliwy, kiedy Polacy skaczą sobie do gardeł. Przesiąknięty złem. Ludzie nie pamiętają, ile zła wyrządzili tacy jak on w poprzednim wieku. To był posiew nienawiści, który dziś zbiera plony.

Komunistą Czarzasty stoi na czele Sejmu i w chamski sposób ubliża Prezydentowi RP, podczas gdy w tym samym czasie odbywa się pogrzeb 59 patriotów zamordowanych przez komunistów. Taka jest dziś Polska pod rządami Tuska i jego ekipy.To nie jest żadna demokracja. To kontynuacja komunistycznych metod – tylko w unijnych rękawiczkach.


Przemoc, kłamstwo, niszczenie instytucji, ekonomiczne osłabianie kraju, używanie policji jako pałki politycznej. Tusk i jego ludzie rządzą przeciwko Narodowi. Służba publiczna ma służyć Narodowi, a nie partii. Policja ma chronić prawo, a nie łamać je na polecenie władzy. Trybunał Konstytucyjny ma strzec Konstytucji, a nie być klakierem premiera. Im dłużej trwa ta „demokracja walcząca”, tym bardziej widać jej prawdziwe oblicze. To nie jest walka o demokrację. To walka z demokracją.

I z Polską.

ps.

To tylko kwestia czasu, zanim kolejne polityczne dziecko Tuska zacznie korzystać z usług tego samego doradcy co poprzednie

image

Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka