Sieć o orędziu @donaldtusk
(13,7 mln wyświetleń):
Przychylnie - 12 proc.
Krytycznie - 76 proc.
Źródło:
@Polityka_wSieci
https://x.com/MarcinPalade/status/2116960155141079077
Zero zdziwienia, gdyż był to przekaz dla kompletnych idiotów i nie dało się tego oglądać.
Ach, no proszę, jakież to wspaniałe orędzie miał nasz Premier Donald Tusk! 13,7 miliona wyświetleń, a potem sondaż „Sieci” – tej złośliwej, wstecznickiej, wręcz kremlowskiej tuby – i okazuje się, że tylko 12 procent przyjęło przekaz przychylnie, a aż 76 procent krytycznie.
Oczywiście, że to fake news, ruskie boty i trolle z Konfederacji w jednym. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że naród nie padł na kolana przed geniuszem, który właśnie wygłosił przemówienie kalibru Churchill + Mandela + Jezus w jednej osobie? Te 12 procent to przecież nie beton. To elita intelektualna narodu! Ludzie, którzy rozumieją subtelność, głębię i mistyczną moc słów Premiera.
Reszta?
Debile, analfabeci, ciemnota, która nie potrafi docenić, że orędzie było „przekazem dla kompletnych idiotów” – no właśnie, bo tylko kompletni idioci mogliby oczekiwać konkretów, liczb, planu czy choćby jednego zdania, które nie brzmi jak przepowiednia z wróżki z jarmarku. Zero zdziwienia, że się nie dało tego oglądać – bo prawdziwa sztuka zawsze bolała. Van Gogh też miał krytyków, a Tusk jest Van Goghiem polskiej polityki, tylko zamiast ucha odcina opozycję.
A komentarze?
Czysta poezja nienawiści. „Kierownik niczym bog” – no bo przecież jest! Bogiem, który zstąpił na ziemię, żeby nas zbawić od PiS-u, inflacji (którą sam stworzył, ale to szczegóły) i złej pogody. „Debile od Giertycha będą twierdzić, że to ruskie boty” – i mają rację! Bo jak inaczej wytłumaczyć, że ludzie krytykują orędzie, które miało nas wszystkich zjednoczyć w miłości do Brukseli, Berlina i wiecznej walki z „nienawistnikami”? Każdy, kto nie klaskał w zachwycie, jest automatycznie agentem Putina.
Logika żelazna.
Jak ktoś powie, że Tusk coś spieprzył – ruski bot. Jak ktoś zauważy, że 76 procent to jednak sporo – ruski bot z białoruskim paszportem. Jak ktoś napisze „coś nie pykło” – ruski bot, który nie rozumie, że w nowej Polsce „pykać” może tylko Premier.
Najpiękniejsze jest to, że internauci sami się cenzurują, zanim rząd zdąży wprowadzić ustawę o ochronie dobrego imienia Tuska. Bo przecież wiadomo – prawdziwy patriota nie krytykuje. Krytykuje tylko wróg ojczyzny, agent i generalnie zły człowiek. Głosami internautów wyborów się nie wygrywa – słuszna uwaga! Dlatego lepiej wygrać je głosami telewizji, sondaży z odpowiednią metodologią i oddanymi fanami, którzy widzą w każdym przemówieniu objawienie. Realne poparcie już dawno spadło poniżej 20 procent? Bzdura. To tylko chwilowa aberracja.
Za chwilę przyjdzie kolejne orędzie, jeszcze dłuższe, jeszcze bardziej natchnione, i wtedy te 12 procent urośnie do 112, bo matematyka też jest ruska.
Podsumowując: orędzie było genialne. Sondaż kłamie. Komentarze to ruskie boty. A my wszyscy powinniśmy być wdzięczni, że mamy takiego lidera, który potrafi w jednym wystąpieniu zjednoczyć 76 procent Polaków… przeciwko sobie. To dopiero talent! Nie każdy potrafi tak mobilizować. Niektórzy muszą się starać. On – wystarczy, że otworzy usta. Brawo, Panie Premierze. Brawo. A reszta niech dalej płacze w komentarzach, bo przecież „jebać was ruskie parchy” to najwyższa forma debaty publicznej w 2026 roku. Polska wreszcie dojrzała.
Do czego?
Do absurdu.
I to jest właśnie sukces.
ps.
Szarża Prezydenta Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym miała ogromne znaczenie: pokazała lidera, która w momencie zagrożenia dla państwa polskiego nie wygłasza gładkich oświadczeń ale przechodzi do działania i jest z obywatelami.
To dokładnie ten typ przywódcy, którego próżno szukać pośród zblazowanych europejskich elit politycznych.
To będzie rezonowało w kolejnych miesiącach, bo silny lider dodaje skrzydeł. Oczywiście rządzący nie odpuszczą i dokręcą śrubę. Ale jak ktoś myśli, że to się jakoś przyklepie i ludzie przejdą nad tym do porządku dziennego to może mocno się zdziwić.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)