Empiryzm Kacpra P.
Doświadczenie, obserwacja, wnioski i publikacja.
0 obserwujących
22 notki
25k odsłon
  1069   1

Stacja XIV: "Papież Franciszek symbolicznie kończy żywot Kościoła Katolickiego"

Papież znalazł się w pułapce spowodowanej wojną w Ukrainie. Wierni nie rozumieją watykańskiej dyplomacji, która unika jednoznacznych słów potępienia Władimira Putina. Tymczasem wojenny "problem" Franciszka i Kościoła jest dużo bardziej złożony i nie można sprowadzać go jedynie do kwestii potępienia winnych. Czy to się nam podoba, czy nie, papież jest stały w swoim nauczaniu dotyczącym wojny oraz twardo obstaje przy podstawowych zasadach chrześcijańskich.

W piątek wieczorem w rzymskim Koloseum odbyło się nabożeństwo drogi krzyżowej pod przewodnictwem papieża Franciszka. Rozważania do trzynastej stacji przygotowały Rosjanka (o zgrozo) i Ukrainka - pielęgniarki z Rzymu, które razem niosły krzyż. Taka decyzja, gest i postawa papieża Franciszka w dniu ukrzyżowania Jezusa to dla mnie - ale i mam nadzieję wielu racjonalnych osób - taķże symboliczna śmierć całego kościoła katolickiego. Dodatkowo milczenie, którym zastąpiono przygotowane na XIII stację rozważanie, jeszcze mocniej uwypuklało niespójność i pustkę rzekomo profetycznego, słusznego gestu. Głównym przekazem papieza Franciszka było "pogódźcie się", "pojednajcie", natychmiast podajcie sobie dłonie. Kłopot polega na tym, że nie ma pojednania między narodami bez elementarnej sprawiedliwości i bez prawdy, nie może być mowy o pojednaniu w momencie, gdy agresor dokonuje gwałtu na ofierze. Wymaganie od narodu, który właśnie odkrywa masowe groby i dowiaduje się o straszliwych gwałtach na dzieciach i kobietach, jest nieempatyczne i kompletnie pozbawione wyczucia chwili. Symboliczne wymuszanie takich gestów jest zwyczajnie nieewangeliczne, pozbawione empatii. I niczego nie zmienia fakt, że robi się to za pomocą milczenia. Wesołych świeckich świąt dla każdego i pamiętajcie, że nasi wschodni sąsiedzi nie mogą się radować w ten czas z rodzinami, zaś głównym zwierzchnik katolickiego kościoła po raz kolejny dokonuje dziwnych, nieakceptowalnych gestów w proputinowskim duchu, które skłaniają do głębokiej refleksji czy w 2022 roku winno być w ogóle miejsce dla jakiegokolwiek kościoła w publicznej przestrzeni.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale