Kacpro Kacpro
354
BLOG

"Ko..ko..kompromitacja" / Protest dziennikarzy „Rzeczpospolitej"

Kacpro Kacpro Polityka Obserwuj notkę 9

Protest dziennikarzy „Rzeczpospolitej” - niezalezna.pl

(foto. Filip Blazejowski/Gazeta Polska)
 

Portal niezalezna.pl dotarł do listu otwartego podpisanego przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” z różnych działów, w którym wyrażają oni sprzeciw zwolnieniu kolegi redakcyjnego Cezarego Gmyza.

(Niezalezna.pl)

Poniżej publikujemy cały list:

Warszawa 06.11.2012

Do Pana Grzegorza Hajdarowicza

Prezesa Zarządu Presspublica sp. z o.o.

List otwarty

Jako pracownicy i współpracownicy "Rzeczpospolitej" wyrażamy swój stanowczy sprzeciw wobec ostatnich decyzji zarządu i rady nadzorczej Presspubliki. Nie zgadzamy się na obarczanie całą winą za publikację "Trotyl na wraku tupolewa" z dnia 30 października 2012 dziennikarza Cezarego Gmyza i kierownika działu krajowego Mariusza Staniszewskiego. Zwłaszcza w sytuacji, gdy o publikacji tekstu zdecydował osobiście redaktor naczelny Tomasz Wróblewski, a o wszystkim wiedział pierwszy zastępca Andrzej Talaga, który pozostaje na stanowisku. Nie wiemy też, jakimi przesłankami kierował się właściciel firmy, wyrzucając z pracy wicenaczelnego Bartosza Marczuka, który w tygodniu gdy ukazał się tekst przebywał na urlopie.

Wyrażamy głębokie zaniepokojenie tą sytuacją. Stawia ona pod znakiem zapytania sens całej naszej pracy.Dziennikarstwo to dziedzina w dużej mierze oparta na zaufaniu - do informatorów, źródeł, ale również do kierownictwa redakcji, które w sytuacji kryzysowej powinno stać po stronie dziennikarza. Cezary Gmyz takiego wsparcia nie otrzymał. Przeciwnie - nie czekając na wyjaśnienia, bez jego wiedzy redakcja tuż po konferencji prokuratury wojskowej opublikowała oświadczenie, w którym przyznała się do pomyłki, a później się z tego częściowo wycofała. Aby dziennikarz mógł w sposób rzetelny wykonywać swój zawód musi być pewny, że w przypadku prób nacisków, zwłaszcza politycznych spotka się ze wsparciem swoich pracodawców. Takie bezpieczeństwo pracy stanowi fundament zawodu dziennikarza.

Naszym obowiązkiem jest patrzenie władzy na ręce, kontrolowanie jej działań, zadawanie niewygodnych pytań, a także publikowanie nawet najbardziej kontrowersyjnych tekstów. Dlatego zasadne jest pytanie czy będzie to obecnie możliwe w "Rzeczpospolitej". Obawiamy się, że dziennikarze mogą zostać pozbawieni niezbędnego wsparcia redakcji wobec ewentualnych nacisków.

Dotychczasowe deklaracje zarządu firmy, które znamy jedynie z zamieszczanych w Internecie oświadczeń nie rozwiewają naszych wątpliwości. Dlatego prosimy o pilne spotkanie z Prezesem Zarządu Grzegorzem Hajdarowiczem. Chcemy też dodać, że właściciel ma prawo zatrudniać i zwalniać kogo chce. Ale jako dziennikarze, którzy przez lata pracowali na wiarygodność tytułu mamy prawo do wyrażenia własnej opinii, co niniejszym czynimy.


Artur Grabek (dział krajowy "Rz")

Wojciech Wybranowski (dział krajowy "Rz")

Eliza Olczyk (dział krajowy "Rz")

Ewa K.Czaczkowska (dział krajowy "Rz")

Joanna Ćwiek (dział krajowy "Rz")

Jarosław Stróżyk (dział krajowy "Rz")

Grażyna Zawadka (dział krajowy "Rz")

Marek Kozubal (dział krajowy "Rz")

Kamila Baranowska (dział krajowy "Rz")

Janina Blikowska (dział krajowy "Rz")

Kamilla Gębska (dział krajowy "Rz")

Izabela Kacprzak (dział krajowy "Rz")

Jarosław Kałucki (dział krajowy "Rz")

Piotr Kobalczyk (dział krajowy "Rz")

Oskar Górzyński (dział krajowy "Rz")

Wojciech Stanisławski (dział Opinii "Rz")

Matylda Młocka (dział Opinii "Rz")

Beata Zubowicz (dział Opinii "Rz")

Piotr Skwieciński (publicysta "Rz" i "Uważam Rze")

Rafał A.Ziemkiewicz (publicysta "Rz" i "Uważam Rze")

Piotr Zaremba (publicysta "Rz" i "Uważam Rze")

Piotr Gursztyn (publicysta "Rz" i "Uważam Rze")

Piotr Semka (publicysta "Rz" i "Uważam Rze")

Piotr Zychowicz (publicysta "Rz")

Jerzy Haszczyński (kierownik działu zagranicznego "Rz")

Anna Gwozdowska ("Przekrój")

Grażyna Raszkowska("Przekrój")

Antoni Trzmiel (WsieciOpinii.rp.pl)

Maciej Rosalak (redaktor "Rz", "Uważam Rze. Historia")

 


 

<>

 "W Newsweeku: Tomasz Lis: O kompromitacji Kaczyńskiego"
 

04.11.2012 NEWSWEEK Tomasz Lis/ "Proszę nie machać ręką, przecież wiadomo, Jaruś, on tak ma, zawsze coś palnie. To nie Jaruś, to człowiek, który widzi się w fotelu premiera. Podobno miał na rewelacje gazety zareagować spokojnie, ale jakoś nie wytrzymał. Zwykle nie wytrzymuje, bo nie panuje nad emocjami. Czy ktoś, kogo można podpuścić jednym bzdurnym tekstem, ma emocjonalne kwalifikacje do rządzenia krajem zamieszkiwanym przez kilkadziesiąt milionów ludzi? Powierzenie mu władzy byłoby szaleństwem. W zeszły wtorek sam tego dowiódł.” ....

 "FAK.. FAK ...FAKTYCZNIE!    -    KO...KO ..KOMPROMITACJA!"

 - POWIEDZIAŁBY ADAŚ -

 

Tomasz Lis: Cdn / "Nie trotyl ani nie nitrogliceryna są największą sensacją minionego tygodnia. Jest nią wstrząsający dowód na to, że wystarczy kilku nieodpowiedzialnych dziennikarzy i kilku nieodpowiedzialnych polityków, by wstrząsnąć prawie 40-milionowym krajem w środku Europy. (...)

To nie jest zabawne. Słowa mają konsekwencje. Ile czasu potrzebowałaby ta ekipa na totalne skompromitowanie Polski i doprowadzenie w kraju do histerii?

- Tydzień? Miesiąc? Czy naprawdę stać nas na takie eksperymenty? 

 

- Za chwilę „niepokorni” dziennikarze odzyskają rezon i znowu zaczną dosypywać do pieca."

.

 

<>

 

RESZTA TO SAME BZDETY, CAŁY TOMASZ LIS /cz.I


http://kacpro.salon24.pl/460871,w-newsweeku-tomasz-lis-o-kompromitacji-kaczynskiego

 

< KLIKNIJ NA LINK POWYŻEJ>

Kacpro
O mnie Kacpro

"Antypolskie sprzysiężenia" Z pamiętnika generała Zygmunta Berlinga, dowódcy 1 Armii WP / 1943 r. <> "Za plecami Armii walczącej krwawo o wolność i szczęście Ojczyzny, wrogie ręce, w naszym domu wychowane, usiłowały je zakuć w nowe kajdany ... Wróciło wspomnienie sprzed lat. 17 września 1939 roku na ulicy Niemieckiej w Wilnie, zamieszkałej prawie wyłącznie przez burżuazję żydowską, spotkałem o godzinie szóstej rano dwa czołgi radzieckie oblężone przez tłum wiwatujących. Sami Żydzi. Starzy i młodzi, kobiety i dzieci śpiewali i obrzucali czołgi kwiatami - widocznie już wcześniej przygotowanymi na tę okazję. A że to te czołgi, zdławiły ostatni dech wolności na tej ziemi? Niech płacą goje! ... - Nu coo? - Wasze przeszło! Teraz my - powiedział do mnie stary znajomy Żyd. Dziś zrozumiałem, że to był zwiastun. .. <> Stworzono parawan, za którym wybranego narodu elita, w osobach Bermana, Zambrowskiego i (innych) ... ujmowała w swe ręce ster rządów w Państwie. Oni wiedzieli od dawna, jak przystąpić do dzieła. Nie zapomnieli dewizy, że masa to bydło, które musi być jednak prowadzone na dobrym łańcuchu. Pod pokrywą szczerych intencji zwiedli naszą czujność, wykuli ten łańcuch w postaci służby bezpieczeństwa, oraz spreparowanej prokuratury i sądów zdegradowanych do roli narzędzi władzy. Wszystko w imię potrzeb walki z kontrrewolucją. <> Kto chce niech wierzy, że taki był cel żydowskich machinacji. Fakty mówiły, że dla mafii rządzącej, nie ma w Polsce Polaków - są tylko Żydzi i goje! " <> Powyższy cytat zaczerpnięto z książki redaktora Zdzisława Ciesiołkiewicza "Inwazja Upiorów 1944 - 1970 - O wkładzie szowinistów żydowskich do historii współczesnej Polski" <> TĄ KSIĄŻKĘ MUSISZ PRZECZYTAĆ <<<>>> http://netload.in/datei9OwHQtSTBl.htm <<<>>> * UWAGA ! ! ! Aby ściągnąć PDF należy skorzystać z podanego linku, otworzyć stronę "Netload". Po otwarciu zobaczysz dwa zegary. Pod prawym zegarem kliknij na "DAWNLOD FREE", odczekaj 30 sek., przepisz czterocyfrowy numer do okienka, kliknij NEXT, odczekaj 20 sek. Kliknij na pomarańczowy napis "Or click here" i ściągnij PDF.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka