Tusk o przyszłości Seremeta
(foto. Bartek Kosiński)
Po pytaniu reportera „Gazety Polskiej Codziennie” premier Donald Tusk zapowiedział, że w środę podejmie decyzję w sprawie sprawozdania prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta za 2011 rok.
Zgodnie z przepisami premier przyjmuje albo odrzuca sprawozdanie prokuratora generalnego, "mając na względzie realizację zadań przez prokuratora generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw". W przypadku odrzucenia sprawozdania premier może wystąpić do Sejmu z wnioskiem o odwołanie prokuratora generalnego przed upływem kadencji.
Dzisiaj na konferencji prasowej odpowiadając na pytanie dziennikarza „Codziennej” Samuela Pereiry premier Tusk powiedział, że tego dnia wieczorem zakończy "wnikliwą analizę" dodatkowej informacji od Seremeta ws. parabanków, co pozwoli mu podjąć decyzję.
W połowie listopada Seremet przekazał Tuskowi dokument zawierający informacje na temat działań prokuratury dotyczących zwalczania przestępczości gospodarczej z lat 2007-2012. O informacje w związku z postępowaniami w kwestiach gospodarczych, odnoszącymi się m.in. do parabanków, premier zwrócił się do prokuratora generalnego latem. Miało to związek z ujawnionymi wtedy błędami instytucji państwowych w związku ze sprawą Amber Gold.
Po zapoznaniu się z tym dokumentem przez premiera ma on zostać udostępniony opinii publicznej.
Z której strony gen. Petelicki ma dziurę w głowie?
Czy strażnicy “smoleńskich tajemnic” umierać będą latami? Czy śni im się po nocach lubieżny, krążacy po mieście, “seryjny samobójca”? Można przypuszczać, że tak, a poczucie strachu, przestało im być obce. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, jak mawiają żydzi - znaczy się w takich, w których wszystko może się wydarzyć.
Komorowski: "Nie widziałem tego pana na oczy"
http://kacpro.salon24.pl/449444,komorowski-nie-widzialem-tego-pana-na-oczy
Janusz Palikot w Sejmie 9.11.2012
Czy pytanie Palikota, "o życie" Prokuratora Generalnego
Seremeta, należy odbierać jako groźbę, czy tylko nacisk?
Palikot straszył, czy tylko pytał, gdy pytał "o życie"
prokuratora Seremeta?


Komentarze
Pokaż komentarze